"W 1997 krzyczałem: Uspokójcie się! Dajcie nam dokończyć mecz"

Warszawa

fot. Tomasz Zieliński/Tvnwarszawa.pl

- Możecie wszystko przegrać, ale nie derby – powtarzają kibice. W niedzielę najważniejszy mecz sezonu dla fanów warszawskiej piłki nożnej. Po raz 53. w historii polskiej Ekstraklasy zagrają ze sobą dwie stołeczne drużyny: Legia i Polonia.

Statystycznie górą jest Legia. Dotychczas w lidze wygrywała z lokalnym rywalem 24 razy. Polonii ta sztuka udało się tylko 13-krotnie. Niedzielny mecz rozegrany będzie na stadionie przy ul. Konwiktorskiej. Jeżeli zawierzymy prawu serii, faworytem tej gry jest Polonia. Ostatni raz Legia wygrała przy Konwiktorskiej w 2006 roku. Potem był jeden remis i dwa zwycięstwa "Czarnych Koszul".

Wyniki były różne, ale jedno pozostawało niezmienne - olbrzymie emocje, które towarzyszyły meczom. Niektóre nie były niestety związane wyłącznie ze sportową walką na boisku.

Adrenalina dla całego miasta

- Derby to jest taki zastrzyk adrenaliny dla całego miasta. Kibice najbardziej pragną wygranej właśnie w tym meczu dla swojej drużyny. To siedzi zawsze w głowie piłkarza – mówi Igor Gołaszewski, kiedyś piłkarz Polonii Warszawa.

- Najlepiej pamiętam mecz w 1997 rok przy Konwiktorskiej. Długo przegrywaliśmy 1:0. Ktoś podpalił baraki przy stadionie. Strzeliłem wyrównującego gola lewą nogą w samo okienko. Musiałem uspokajać kibiców. Podszedłem do trybuny. Krzyczałem "Przestańcie! Uspokójcie się! Dajcie nam dokończyć mecz! - wspomina z kolei Cezary Kucharski, kiedyś piłkarz Legii Warszawa.

"Pamiętam jak płonęły baraki"

Derby w 1997 zapamiętał bardzo dobrze także Michał Żewłakow. Wtedy piłkarz Polonii, dziś legionista.

- Pamiętam jak płonęły baraki. To taki obrazek chyba niespotykany jeśli chodzi o europejskie stadiony, natomiast to były inne czasy, zupełnie inne realia. Miejmy nadzieję, że ten najbliższy mecz będzie odbywał się w zupełnie innej atmosferze – mówi Żewłakow, dla którego niedzielny mecz będzie szczególnym z innego powodu.

- Będę starał się izolować od całej tej otoczki, aczkolwiek nie da się ukryć, że ten mecz będzie specjalny. Mecz z Polonią to będzie taki mecz z podtekstem. Tak naprawdę Polonia mnie wychowała, w tamtym klubie spędziłem swoje młodzieńcze lata. Tam przygotowano mnie do piłki zagranicznej, więc to będzie powrót po trzynastu latach na stare śmieci – przyznaje.

Okazja do rewanżu

Pamiętne derby odbyły się także w 2000 roku. Jednak kibice i zawodnicy zapamiętali je nie ze względu na burdy na stadionie – Zdobyliśmy mistrzostwo Polski po 50 latach i to na stadionie przy Łazienkowskiej. Kibice Legii byli wściekli, a my świętowaliśmy na ich boisku – wspomina Igor Gołaszewski, który dobrze pamięta także inne derby.

- Tak dobrze nie było 4 lata później. Przegraliśmy sromotnie 7:2 przy Łazienkowskiej. Dobrze, że strzeliłem jedną z tych dwóch bramek, bo wynik byłby jeszcze gorszy – wspomina.

W poprzednim sezonie Legia mecz przy Konwiktorskiej przegrała 3:0. Choć w następnej rundzie zrewanżowała się polonistom wygrywając z nimi przy Łazienkowskiej 1:0, to jednak najlepszą okazje do rewanżu będzie miała w najbliższą niedzielę.

BARTOSZ ANDREJUK

Polonia Warszawa - Legia Warszawa

18.09 - godz. 17:00 - ul. Konwiktorska 6