Veturilo w Warszawie

Warszawa

ZTMWandale nie oszczędzają Veturilo

725 tysięcy kilometrów, 21 milionów kilokalorii - takimi wynikami zamknął się pierwszy sezon warszawskiego roweru miejskiego. Sezon niepełny, bo zainaugurowany w połowie lata.

Gdy w sierpniu minionego roku ratusz uruchamiał pierwsze stacje Veturilo, dominował defetyzm: nie ma ścieżek, trup niedzielnych rowerzystów słać się będzie gęsto, o ile wszystkie jednoślady nie zostaną skradzione w pierwszym tygodniu. A jeszcze trzeba się rejestrować, podawać jakieś piny, telefony i w dodatku trzeba płacić...

Nie rozkradliśmy. Nie zniszczyliśmy. Za to jest nas już 50 tysięcy zarejestrowanych użytkowników, a razem wyjeździliśmy ponad 340 tysięcy kilometrów. W kolejnym sezonie rowerów będzie prawie dwa razy więcej, a stacje pojawią się m.in. na dalekiej Białołęce i przemysłowym Służewcu. Miarą sukcesu jest też to, że za budowę kolejnych stacji płacić chcą prywatne firmy - właściciele biurowców i centrów handlowych.

Miejski rower powróci w marcu 2013 roku | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Miejski rower powróci w marcu 2013 roku | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Miejski rower powróci w marcu 2013 roku | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Miejski rower powróci w marcu 2013 roku | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Miejski rower powróci w marcu 2013 roku | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Miejski rower powróci w marcu 2013 roku | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Miejski rower powróci w marcu 2013 roku | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Miejski rower powróci w marcu 2013 roku | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Miejski rower powróci w marcu 2013 roku | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl
Miejski rower powróci w marcu 2013 roku | Lech Marcinczak/ tvnwarszawa.pl

"Warszawa to nie wieś, by jeździć po niej rowerem" - przekonywał wiele lat temu rzecznik ZDM Marek Woś. I choć deklaracji było co nie miara, to miasto przez wiele lat nie robiło prawie nic, by tej opinii zaprzeczyć. Sukces Veturilo pokazuje, że warszawiacy chcą pedałować. Czas na wnioski: czas, by w mieście powstały wreszcie drogi rowerowe z prawdziwego zdarzenia. Wtedy Veturilo będzie nie wydarzeniem roku, lecz dwudziestolecia.

Warto dodać, że nazwę Veturilo - co w esperanto oznacza transport, ale też ruch - wybrali w głosowaniu sami warszawiacy. Z tego doświadczenia ratusz też mógłby wyciągnąć wnioski.