Ustawa podpisana, fotoradary znikną. Co dalej? Wciąż nie wiadomo

Warszawa

Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.plCo dalej z fotoradarami?

Zgodnie z przewidywaniami, w zeszły piątek prezydent podpisał nowelizację ustawy i tym samym odebrał strażnikom miejskim mobilne i stacjonarne fotoradary. Urządzenia znikną z ulic w całym kraju i... nikt nie wie, co będzie dalej.

Fotoradarów można nie lubić i można uważać, że służą do łatania gminnych budżetów, co potwierdziły raporty Najwyższej Izby Kontroli. Ale były takie miejsca, gdzie urządzenia wyraźnie poprawiły płynność ruchu i bezpieczeństwo.

Podpisana przez prezydenta Dudę nowelizacja tych sytuacji nie rozróżnia: 1 stycznia z ulic zniknąć muszą wszystkie fotoradary zainstalowane przez straże miejskie i gminne. I choć takiego obrotu sprawy można było się spodziewać co najmniej od kilku tygodni, to służby, przynajmniej w Warszawie, nie mają na razie żadnego planu działania. W połowie sierpnia tłumaczyły, że czekają na podpis. Jak jest teraz?

Inspekcja czeka na straż, straż na inspekcję

- Sytuacja nie zmieniła się. Ustawa mówi jedynie, że z dniem 1 stycznia 2016 straż miejska nie może wykorzystywać fotoradarów. Nie nakazuje jednak straży miejskiej przekazania urządzeń, ani nam - ich przejęcia - mówi podkreśla Łukasz Majchrzak z biura prasowego Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, która zgodnie z nowelizacją będzie teraz odpowiadać za urządzenia. - Trudno mi powiedzieć, jak to się wszystko zakończy - rozkłada ręce.

I dodaje, że GITD żadnych ruchów wykonać nie zamierza. - Jeśli będą sygnały ze strony straży miejskiej, z prośbą o przejęcie poszczególnych maszyn, będziemy je rozpatrywać - mówi Majchrzak.

Jak nietrudno się domyślić, straż miejska widzi sprawę po swojemu i czeka na... kontakt ze strony GITD.

- Na dzień dzisiejszy GITD nie określiła, czy w przyszłości będzie zainteresowana jakąkolwiek formą objęcia dozorem punktów pomiaru, które dziś obsługiwane są przez straż miejską - informuje Katarzyna Dobrowolska ze straży miejskiej i dodaje, że 1 stycznia 2016 urządzenia zaczną znikać ze stołecznych ulic.

Nie wiadomo też, czy GTID kupi nowe urządzenia. - Fotoradary ITD są współfinansowane ze środków Unii Europejskiej. Projekt ten skończy się w tym roku, więc nowych fotoradarów nie kupimy. Nie mamy ich także w magazynach - przyznaje Majchrzak.

Nawet gdyby inspekcja miała urządzenia, nie staną one na ulicach od razu. - Sama procedura czyli zakup i instalacja zajmuje mniej więcej półtora roku - informuje Majchrzak.

Nie ma też pewności, czy urządzenia staną tam, gdzie sprawdzały się do tej pory.

- Nie mogę zagwarantować, że będzie to "jeden do jednego" - odpowiada Majchrzak i tłumaczy, że zamontowanie nowych urządzeń wiąże się między innymi z koniecznością wykonania nowych analiz bezpieczeństwa. Takie dokumenty są bowiem ważne 40 miesięcy. - Mogłoby się okazać, że stawianie w tym miejscu fotoradaru jest bezzasadne - zauważa rzecznik.

Fotoradary "skarbonki"

W listopadzie zeszłego roku Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport, z którego wynikało, że straże miejskie i gminne nadużywają fotoradarów. NIK oceniła, że zaangażowanie w obsługę urządzeń, zwłaszcza przenośnych, "jest podyktowane w wielu wypadkach nie tyle służbą na rzecz bezpieczeństwa w ruchu drogowym, co przede wszystkim chęcią pozyskiwania pieniędzy do gminnej kasy".

W związku z tym zastanawiano się, czy nie zabrać strażnikom tylko mobilnych urządzeń. Jednakże, pod koniec lipca Sejm przyjął ustawę, zgodnie z którą straże zostaną całkowicie pozbawione możliwości przeprowadzania kontroli fotoradarowej. Uprawnienia takie ma mieć wyłącznie policja i Główny Inspektorat Transportu Drogowego.

7 sierpnia senat przyjął ustawę, która trafiła do prezydenta. Ten, dokument podpisał.

Zmiany wejdą w życie 1 stycznia 2016.

su/r