Ustalili przyczynę zarwania sufitu na Wschodnim. Remont potrwa miesiąc

Warszawa

Lech Marcinczak / tvnwarszawa.plKomisja wskazała przyczynę zarwania

Komisja, która bada przyczyny oberwania sufitu na Dworcu Wschodnim ustaliła, że podczas jego modernizacji źle wykonano mocowania. Teraz wykonawca, firma Strabag, będzie musiał naprawić uszkodzone elementy.

Jak informują Polskie Koleje Państwowe, kończą się prace komisji, która sprawdzała, dlaczego w ostatnią sobotę oberwał się fragment sufitu w części dworca Wschodniego.

Źle wykonane mocowania "Przeprowadzone analizy wskazują niewłaściwe wykonanie mocowań przy skrajniach sufitu. Generalny wykonawca, realizujący prace modernizacyjne, nie zachował odpowiedniej odległości profila nośnego głównego sufitu. Zgodnie z deklaracją z Dokumentacji Podwykonawczej, odległość ta powinna wynosić maksymalnie 200 mm. Przeprowadzone analizy wykazały, że w rzeczywistości wynosiła ona od 650 do 700 mm" – informuje Katarzyna Mazurkiewicz, rzeczniczka PKP.

Rzeczniczka precyzuje, że mocowania, to grubsze metalowe pręty, na których jest podwieszony sufit z karton-gipsu. I przypomina, że zmodernizowany przed Euro 2012 dworzec jest objęty gwarancją wykonawcy. "Jest zobowiązany do usunięcia skutków zdarzenia” – informuje w wysłanym do dziennikarzy komunikacie Mazurkiewicz. Naprawa ma potrwać ok. miesiąca. Jak zapewniają kolejarze, na Dworcu Wschodnim obsługa pasażerów i ruch pociągów odbywa się bez problemów. "Podróżni mogą korzystać z tunelu, który został zamknięty w wyniku sobotniego zdarzenia – zaznacza rzeczniczka. Po oberwaniu sufitu na Wschodnim, kolejarze zlecili również sprawdzenie w trybie natychmiastowym modernizowanych ostatnio dworców. "Przeprowadzona kontrola 75 obiektów nie wykazała żadnych nieprawidłowości"– zapewnia Mazurkiewicz.

Oberwał się sufit

W sobotę rano, w części dworca Wschodniego oberwał się fragment sufitu. Teren został wygrodzony. Trwają prace komisji, która ustala przyczynę oberwania. Przypomnijmy, że odremontowany Dworzec Wschodni został oddany do użytku w maju 2012 roku, na remont wydano 60 mln zł. Kolejarze informują, że o zdarzeniu powiadomiony został od razu wykonawca, ponieważ dworzec nadal jest na gwarancji i w jej ramach wszystko ma być naprawione.

Pierwszą informację o sobotnich problemach otrzymaliśmy na Kontakt 24.

Zapadła się część dworca
Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl