Urzędnicy stają w obronie Chłodnej 25

Warszawa

Chłodna 25Chłodna 25 bez koncesji?

Wspólnota mieszkaniowa nie zgadza się na przedłużenie koncesji na alkohol klubokawiarni Chłodna 25. To może oznaczać koniec jednego z najważniejszych miejsc na kulturalnej mapie Warszawy miejsca. – Nie zgadzamy się na to. Sprawdzamy możliwość zaskarżenia tej decyzji do sądu – zapowiadają władze dzielnicy.

- Co prawda dzielnica Wola jest właścicielem 2/3 tej kamienicy, ale to przekłada się tylko na jeden głos w dziesięcioosobowej wspólnocie. Byliśmy za Chłodną, ale zostaliśmy przegłosowani. Sprawdzamy jednak możliwość zaskarżenia tej decyzji do sądu administracyjnego – mówi Monika Beuth-Lutyk, rzeczniczka dzielnicy Wola. - Decyzja o ewentualnym zaskarżeniu ma zapaść w przyszłym tygodniu. Wciąż jednak liczymy na to, że wspólnota dojdzie do porozumienia z właścicielem Chłodnej 25.

Bardziej klub, niż kawiarnia

Klubokawiarnia powstała 7 lat temu. Zawsze była bardziej kawiarnią, niż klubem, choć początkowo nie brakowało tu hucznych imprez i głośnych koncertów.

- Trudności w kontakcie ze wspólnotą były zawsze, ale do tej pory udawało się wypracować kompromis. Kiedyś niektórzy byli po mojej stronie, teraz wszyscy nagle się odwrócili i w ogóle nie chcą z nami się spotkać - mówi Grzegorz Lewandowski, właściciel klubu.

Popularność Chłodnej 25, jako miejsca gorących sporów i ważnych dyskusji spowodowała, że Lewandowski zaangażował się w działalność publiczną - był przewodniczącym komisji dialogu społecznego ds. kultury.

Warunek: cicho po godz. 18

Przez lata profil lokalu się zmieniał. Koncerty były coraz cichsze, a imprezy ustąpiły przedstawieniom teatralnym. Nie malała tylko temperatura sporów, które po wprowadzeniu zakazu palenia w miejscach publicznych często toczą się też przed lokalem. Mieszkańcy kamienicy mają tego dość - wspólnota zadecydowała, że nie chce już, by w lokalu sprzedawano alkohol. Problem w tym, że to jego sprzedaż pozwala klubokawiarni finansować działalność kulturalną.

Alan Steinbarth, członek zarządu wspólnoty twierdzi, że dyskusja wciąż jest możliwa, ale zastrzega, że to Lewandowski musi ustąpić. Co mogłoby usatysfakcjonować wspólnotę? - W większości mieszkają tu starsi ludzie. Oni chcieliby, by po godz. 18 było idealnie cicho.

Realizacja takiego postulatu jest jednak mało realna.

Bez alkoholu zbankrutują?

Prowadzenie lokalu bez alkoholu oznaczałoby dla Chłodnej 25 kłopoty finansowe, a nawet bankructwo.

- Uważamy, że ulica Chłodna po rewitalizacji jest miejscem, gdzie powinny odbywać się różne wydarzenia kulturalne. Klubokawiarnia jest takim kulturotwórczym miejscem i szkoda, żeby zbankrutowała – podsumowuje Bartosz Milczarczyk, rzecznik ratusza.

mjc