Urzędnicy grzebią w dziurze

Warszawa

Dziura na rogu Ogrodowej i Żelaznej / fot. Karol Kobos/tvnwarszawa.pl | | зао.мск.мвд.рф
fot. Karol Kobos/tvnwarszawa.pl | | Fakty po południu
Dziura na rogu Ogrodowej i Żelaznej / fot. Karol Kobos/tvnwarszawa.pl | | зао.мск.мвд.рф
fot. Karol Kobos/tvnwarszawa.pl | | Fakty po południu
Dziura na rogu Ogrodowej i Żelaznej / fot. Karol Kobos/tvnwarszawa.pl | | зао.мск.мвд.рф
fot. Karol Kobos/tvnwarszawa.pl | | Fakty po południu

Zapadnięta jezdnia to nic szczególnego - z takiego założenia wychodzą najwyraźniej służby miejskie, które od miesiąca nie są w stanie ustalić, kto ma załatać dziurę na rogu Ogrodowej i Żelaznej.

Pojawiła się miesiąc temu w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach. Ma około metra głębokości i podobną szerokość. - Dokładnie 70 centymetrów - precyzuje Monika Beuth-Lutyk z oddalonego dokładnie o 200 metrów urzędu dzielnicy Wola. - Nasze służby ją zbadały i zgłosiły do Zarządu Dróg Miejskich. Formalnie jest już na ulicy Żelaznej, a to ulica miejska, nie dzielnicowa - tłumaczy.

Czyja ta dziura?

I choć dziura utrudnia skręcanie z Ogrodowej w Żelazną, i dokłada się do korków w tym miejscu, to jedyną reakcją służb miejskich było ustawienie biało-czerwonego słupka.

- Wiemy o tej dziurze - potwierdza Urszula Nelken z Zarządu Dróg Miejskich. - Ale nie powsytała z naszej winy. To efekt prac, które prowadziło w tym miejscu Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji - zapewniła.

Wodociągowcy nie są jednak wcale skorzy do przyjęcia winy na siebie. - Przeprowadziliśmy inspekcję naszych instalacji. Wszystko jest w porządku. Nie poczuwamy się do winy - mówi rzecznik MPWiK Roman Bugaj.

Odsiecz nadejdzie z Bydgoszczy?

Na takie dictum ZDM odpowiada jednak swoimi najświeższymi ustaleniami: - Właśnie się dowiedziałam, że sprawa została ponownie zbadana. Dziura powstała z winy MPWiK, które to potwierdziło i naprawi.

Kiedy? - Podobno wykonawca jest już w drodze, ale nie wiem, kiedy dotrze. Jedzie z Bydgoszczy - odpowiada Urszula Nelken i po szczegóły ponowie odsyła do MPWiK.

Komisja do sprawy dziury

Okazuje się, że sprawa jest zbyt poważna, by załatwić ją od ręki, a MPWiK wcale nie składa broni. To, z czyjej winy powstała dziura, ustalić ma... specjalna komisja, która zbierze się w sobotę. W jej skład wejdą przedstawiciele Zarządu Dróg Miejskich, Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji oraz bydgoskiej firmy, która remontowała wodociąg.

Sprawa jest więc - jak mawiają policjanci - rozwojowa. Do czasu, gdy urzędnicy nie skończą pochylać się nad dziurą, radzimy omijać skrzyżowanie Ogrodowej i Żelaznej.

roody