Ursus czeka na Nowolazurową i miejsca w szkołach

Warszawa

| PAP, EPATVN Warszawa

Korki i brak miejsc w szkołach - na te problemy w programie "Twój Wybór" wskazywali mieszkańcy i radni opozycji w Ursusie. Władze dzielnicy zapewniają, że placówki oświatowe rozbudowują, a inwestycje drogowe będą realizowane.

- Dotychczas udało się całkiem sporo, ale czekamy na więcej - tak mijającą kadencję podsumował Stanisław Dratkiewicz, radny PiS. - Porażką jest brak szkoły po stronie południowej - dodaje.Włochy: hałas, korki i ścisk w pociągach

Pomogą deweloperzy?

Z tym nie do końca zgadza się jednak burmistrz dzielnicy. - Kontrolujemy sprawy w oświacie - zapewnia Bogdan Olesiński. - Rozbudowujemy szkołę nr 4. Powinna zaspokoić potrzeby na najbliższe lata - dodaje. Jednak to nie wszystkich uspokaja - wątpliwości gości programu budziły nie tylko miejsca, ale i jakość świadczonych usług.

- Mam negatywną opinię o opiece nad dziećmi na przykład w świetlicach - przekonuje Anna Wołyniak z Komitetu Wyborczego Mamy-Ursusa.

Odpowiedzią na te problemy mogą być działania dewelopera - twierdzą mieszkańcy. - Nie rozumiem dlaczego inwestorzy, którzy budują osiedla mieszkaniowe w dzielnicy, nie są w stanie postawić szkoły czy przedszkola - zastanawiał się Tomasz Wojciechowski ze stowarzyszenia Przyjazny Ursus.

Jednak zdaniem władz dzielnicy, problemem jest brak planów zagospodarowania we Włochach, a lokalni urzędnicy nie decydują o wszystkich pozwoleniach na budowę, które są wydawane deweloperom. Część decyzji zapada w "centrali", czyli w ratuszu.

Pomysł na paraliż

Brak bezpośredniej możliwości decydowania, to także problem przy modernizacji istotnych arterii. - Jaki mają państwo pomysł na paraliż komunikacyjny? - pytała Małgorzata, która zadzwonił do TVN Warszawa. - Trwają prace przy węźle Łopuszańska, remontowane są też przejścia podziemne przy stacji kolejki - wyliczała.

Kandydaci na przyszłych radnych nie ukrywają, że to duży problem. - Lobbing na rzecz ogólnowarszawskich inwestycji jest zbyt mały - przekonuje Anna Wołyniak.

- Trzeba się nauczyć szybszego reagowania w kryzysie - sugeruje Stanisław Dratkiewicz. - Gdy zamknięta była Cierlicka, w pociągach były tłumy. Trzeba lepiej planować i przewidywać - dodaje. I, jak przekonuje, pomóc mogą dwie kluczowe inwestycje: budowa stacji Ursus Niedźwiadek i ulicy Nowolazurowej. - Budowa pierwszego odcinka, żeby Połączyć z Połczyńską będzie realizowana - zapewnia burmistrz dzielnicy. - Jeżeli chodzi o stację, to zaczyna się od budowy parkingu wielopoziomowego - dodaje.