Urban: nie spodziewałem się dubletu

Warszawa

- Nie spodziewałem się, że w tym sezonie wywalczymy dublet. Po słabym starcie, kiedy odpadliśmy z Ligi Europy i przegraliśmy Superpuchar powtarzałem, że naszym celem jest mistrzostwo. Dopięliśmy swego celu - powiedział serwisowi legia.com trener mistrzów Polski, Jan Urban.

W tym sezonie Legia nie miała sobie równych w Polsce. Drużyna wywalczyła mistrzostwo i puchar.

"Jestem usatysfakcjonowany"

– Nie spodziewałem się, że sięgniemy po dublet. Początek sezonu nie ułożył się nam najlepiej. Odpadliśmy szybko z Ligi Europy i przegraliśmy batalię o Superpuchar. Po tamtych niepowodzeniach powiedziałem zawodnikom, że możemy się zrehabilitować w lidze. Uczulałem ich, aby nie zadowalali się pojedynczymi wygranymi. Oczywiście chcieliśmy trzeci raz z rzędu zdobyć Puchar Polski i mieć już go na własność, ale to walka o mistrzostwo była najważniejsza. Dzisiaj kamień spadł mi z serca. Jestem bardzo usatysfakcjonowany, ponieważ pierwszy raz zdobyłem tytuł mistrzowski jako trener – powiedział legia.com szkoleniowiec legionistów.

Urban wrócił do konferencji, podczas której przedstawiono go, jako "nowego-starego" trenera. – Od początku powtarzałem, że Legia jest głównym faworytem. W tym sezonie miałem mocniejszą drużynę niż w okresie mojej pierwszej przygody w tym klubie. Sądziłem, że walka o tytuł mistrzowski potrwa dłużej, tymczasem narzucone przez nas tempo wytrzymał jedynie Lech. Różnice między pierwszymi dwoma zespołami, a resztą były bardzo duże. Nasza rywalizacja z „Kolejorzem” sprawiła, że liga była ciekawsza. Dzisiaj jesteśmy mistrzami Polski, a ja czuję radość, że tworzę historię tak wielkiego klubu, jakim jest Legia – dodał trener legionistów.

WIĘCEJ O SPORCIE NA SPORT.TVN24.PL

Czwarty z dubletem

Jan Urban jest czwartym trenerem, który poprowadził Legię do dubletu. Przed nim taki wynik osiągnęli Janos Steiner, Ryszard Koncewicz i Paweł Janas. – To jest dla mnie mniej istotne, ponieważ żyję tym, co dzieje się teraz. Wiedziałem, co chcę osiągnąć. Przychodząc ponownie do Legii nawiązałem do galerii zdjęć trenerów, która wisiała na starym stadionie, a w której znajdowali się szkoleniowcy mistrzowskich zespołów. Na szczęście w nowym muzeum jest dużo miejsca na takie fotografie – stwierdził szkoleniowiec warszawskiego zespołu.

Który mecz był tym decydującym? – Od początku dominowaliśmy w lidze. Każde spotkanie było tak samo istotne, ponieważ wszystkim zależało na ograniu Legii. Wiele drużyn potyczki z nami traktowało jako te najważniejsze w rundzie, dlatego zdobycie tytułu przy Łazienkowskiej jest trudnym zadaniem. Kluczowa dla losów mistrzostwa była domowa potyczka z Lechem, w której pokazaliśmy bardzo efektywny futbol. Wiedzieliśmy, że „Kolejorz” odrobił dwa punkty w trakcie rundy wiosennej i grał w stolicy o wszystko. Wytrzymaliśmy ciśnienie, ograliśmy lechitów i tydzień później zdobyliśmy tytuł – powiedział trener mistrzów Polski.

Końcówki nie odpuszczają

Szkoleniowiec nie spodziewał się, że jego zespół dzisiaj zapewni sobie tytuł. – Sądziłem, że Lech gładko upora się z Podbeskidziem, wykorzysta nasze potknięcie z Łodzi i zbliży się na trzy punkty. Po wczorajszym remisie nie przypuszczałem, że moglibyśmy stracić tytuł, ale wiedziałem jak trudne zadanie czeka nas w Chorzowie. Wczoraj zdobyliśmy 30. punkt w rundzie rewanżowej, który dał nam mistrzostwo. Tym samym potwierdziło się, że taka liczba „oczek” w drugiej części sezonu zapewni nam tytuł. Oczywiście mamy dwa mecze do końca i chcemy je wygrać – zakończył Jan Urban.

CZYTAJ WIĘCEJ NA LEGIA.COM

Legia.com/b