Uratowali noworodka. "Nie czują się bohaterami"

Warszawa

Twarze zasłonięte na prośbę samych policjantów - fot. policja.waw.pl
Twarze zasłonięte na prośbę samych policjantów - fot. policja.waw.pl
Twarze zasłonięte na prośbę samych policjantów - fot. policja.waw.pl
Twarze zasłonięte na prośbę samych policjantów - fot. policja.waw.pl
Twarze zasłonięte na prośbę samych policjantów - fot. policja.waw.pl
Twarze zasłonięte na prośbę samych policjantów - fot. policja.waw.pl

Uratowali noworodka, teraz zbierają gratulacje. Z dwójką policjantów kilka dni temu spotkał się zastępca komendanta stołecznego policji, teraz funkcjonariuszom podziękowała burmistrz dzielnicy Wola.

W miniony piątek w Komendzie Stołecznej Policji zastępca komendanta insp. Robert Kukiełka spotkał się z policjantami i wręczył i nagrodę. W poniedziałek dowody uznania złożyła burmistrz Woli Urszula Kierzkowska. Policjanci nie czują sie bohaterami, dlatego na zamieszczonych zdjęciach, mają zasłonięte twarze.

- W takich okolicznościach liczą się nie tylko wyszkolenie i profesjonalizm, ale także instynkt i odruch serca – napisała w podziękowaniu burmistrz Kierzkowska.

Błyskawiczna reakcja

Zdarzenie rozegrało się 10 dni temu. Około piątej nad ranem, przy ulicy Okopowej, do patrolu podbiegł zdenerwowany młody mężczyzna. Oświadczył, ze jego żona urodziła przedwcześnie dziecko, które nie oddycha.

Kiedy policjanci pobiegli do mieszkania, zastali wyczerpana kobietę i owiniętego pępowiną noworodka. Nie dawał żadnych znaków życia, nie oddychał. Funkcjonariuszka oswobodziła maleństwo, szybko wzięła na ręce poklepując po pleckach. Po kilku sekundach dziewczynka odkrztusiła wody płodowe i zaczęła płakać, ruszać rączkami i nóżkami. Po przyjeździe karetki mama i córeczka zostały zabrane do szpitala.

bako//par