UEFA zbada "Jihad Legia"

Warszawa

fot. Adam Polak/legia.com

Transparent "Jihad Legia", którzy stołeczni fani wywiesili na meczu z Hapoelem Tel Awiw, nie uszedł uwadze UEFA. Europejska federacja zajmie się nim podczas spotkania Komisji Dyscyplinarnej 17 listopada. Klubowi grożą kary. - Mamy złożyć wyjaśnienia do 10 listopada. Złożymy dowody, które pomogą uniknąć kary lub ją zminimalizować - powiedział tvn24.pl członek zarządu Legii, Jarosław Ostrowski. Dodał, że klub współpracuje w tej sprawie z SKLW.

Przed spotkaniem 2. kolejki Ligi Europejskiej z 29 września (Legia wygrała 3:2), na trybunie zajmowanej przez najbardziej zagorzałych fanów z Łazienkowskiej pojawił się wielki transparent "Jihad Legia".

Napis wykonano czcionką stylizowaną na alfabet arabski. Kibiców nie powstrzymały apele spikera o powstrzymanie się od zachowań o charakterze rasistowskim.

Obraźliwie, prowokacyjnie, politycznie?

Przepisy UEFA zabraniają podczas meczów incydentów "obraźliwych, prowokacyjnych i o charakterze politycznym". Jak poinformowała w piątek agencja AP, Komisja Dyscyplinarna UEFA zajmie się tą sprawą 17 listopada. Jeśli ta uzna, że kibice złamali przepisy, Legii grozi kara finansowa, a nawet rozgrywanie meczów bez udziału kibiców.

W kulturze islamu dżihad oznacza dokładanie starań i podejmowanie trudów w celu wzmocnienia wiary i islamu. Termin ten często jest jednak tłumaczony jako "święta wojna".

Prokuratura nie zrozumiała?

- "Jihad Legia" miało oznaczać, że Legia to dla nas najwyższa wartość i będziemy o nią walczyć. Jeśli ktoś nas posądza o jakieś treści antysemickie, to chyba nie rozumie znaczenia tego słowa - komentował po meczu Wojciech Wiśniewski ze Stowarzyszenia Kibiców Legii Warszawa.

Warszawska prokuratura wszczęła jednak postępowanie wyjaśniające, czy transparent łamie prawo. Jeśli tak uzna, wywieszającym grożą nawet dwa lata więzienia.

- Wyjaśnienia musimy złożyć do 10 listopada - powiedział nam Jarosław Ostrowski, członek zarządu KP Legia. Tłumaczył, że klub przedłoży "dowody, które pomogą uniknąć lub zminimalizować ewentualną karę". Dodał, że w międzyczasie Legia dostanie pismo ze stanowiskiem SKLW i może dołączyć je do dokumentów przesłanych do UEFA.

tvn24.pl/kcz/fac