"UEFA nie zostawiła sobie furtki. Kibice też Legii nie pomogli"

Warszawa

TVN24 , Mateusz Kostrzewa / Legia.comKibice Legii w przeszłości kilka razy podpadali europejskiej federacji

- Europejska federacja nie zostawiła sobie furtki, żeby potraktować Legię inaczej - mówił były piłkarz warszawskiego klubu Cezary Kucharski, który był gościem w studiu TVN24. Jego zdaniem kara nałożona na mistrzów Polski jest zbyt surowa.

W III rundzie eliminacji Ligi Mistrzów Legia rozbiła w dwumeczu Celtic Glasgow 6:1. W decydującym starciu o fazę grupową rozgrywek jednak nie zagra, bo UEFA ukarała ją za rewanż w Szkocji walkowerem, przez to, że cztery minuty na boisku przebywał nieuprawniony do gry Bartosz Bereszyński.

- Legia została skrzywdzona. Regulamin jest jednoznaczny, ale przy jego tworzeniu federacja miała zupełnie inne intencje. W przyszłości przepisy zostaną zapewne zmienione. Nie chcę kreować spisku, ale dziwi mnie to, że UEFA nie pozwoliła nawet złożyć wyjaśnień prezesowi Leśnodorskiemu. Argumenty polskiego klubu są sensowne. Nikt w Legii nie zrobił tego celowo. Wydaje mi się, że jest to zbyt surowa kara do przewinienia. Europejska federacja nie zostawiła sobie furtki, żeby potraktować klub inaczej - uważa Kucharski.

UEFA robi co chce

Co ciekawe, wszystko wskazuje na to, że aby ukarać Legię, UEFA musiała obejść przepisy. - Wszystko wydarzyło się błyskawicznie. Przeczytałem dziś na jednym z portali społecznościowych, że według regulaminu UEFA dwanaście godzin przed losowaniem muszą być znane kluby, które będą brać w nim udział. Tymczasem sąd nad Legią odbywał się dwie godziny przed ceremonią - dodał Kucharski.

Sprawa mistrzów Polski nie była pierwszym tego typu przypadkiem rozpatrywanym przez europejską federację. We wcześniejszych latach jej komisja dyscyplinarna podobnie ukarała szwajcarski Sion, który, co ciekawe, również grał z Celtikiem i również okazał się od Szkotów lepszy an boisku. Kary uniknął natomiast Debreczyn. Za podobną wpadkę Węgrów spotkała symboliczna kara finansowa.

Kibice nie pomogli

Kucharski zgadza się ze stwierdzeniem, że Legii nie pomogli jej kibice. - Mimo, że potrafią stworzyć przy Łazienkowskiej wspaniała atmosferę, to opinia o ich wybrykach w Europie jest znana. To nie wpływa na pozytywne postrzeganie klubu - uważa Kucharski.

W wyniku zweryfikowania drugiego meczu z Celtikiem jako walkower dla Szkotów, legionistom pozostała już tylko gra w Lidze Europy. O awans do fazy grupowej tych rozgrywek mistrzowie Polski zagrają z Kazachskim FK Aktobe.

CZYTAJ TEŻ NA SPORT.TVN24.PL