Uciekał przed policją na samych felgach

Warszawa

| Polska Agencja Prasowafot

Pijany kierowca forda fiesty uciekał przed policją przez wiele kilometrów wąskimi drogami w okolicach Mińska Mazowieckiego. Nie zatrzymał się nawet wtedy, gdy zgubił opony.

Policjani zauważyli forda fiestę wówczas, gdy ten wyprzedzał niebezpiecznie inne samochody na krajowej "2". Radiowóz dogonił go i policjanci nakazali zatrzymanie się. Kierowca jednak na widok policji gwałtownie przyspieszył.

Próbował podstępów

Do pogoni za uciekającym fordem przyłączył się po chwili drugi radiowóz. W pewnej chwili auto zatrzymało się. Był to jednak podstęp kierowcy. Kiedy policjanci podeszli do samochodu, ten natychmiast ruszył, o mało nie potrącając jednego z funkcjonariuszy.

Pijany kierowca mijał kolejne miejscowości w okolicy Mińska Mazowieckiego, gubił po drodze opony, ale uciekał dalej na samych felgach. Kiedy w końcu zatrzymał się, policjanci wyskoczyli z radiowozów, wywlekli mężczyznę z samochodu i obezwładnili go.

Pijany i agresywny

Sprawcą okazał się 21-letni Leszek Z. Badanie alkomatem wykazało 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Zatrzymany trafił do aresztu na 48 godzin.

Okazało się także, że to nie pierwsza przygoda mężczyzny pod wpływem alkoholu za kółkiem. Leszek Z. stracił prawo jazdy już w 2009 roku i miał zakaz jazdy samochodem przez dwa lata.

Mężczyzna usłyszał kilka zarzutów: jazdy w stanie nietrzeźwości, złamania sądowego zakazu, czynnej napaści na policjanta, uniemożliwienia przeprowadzenia interwencji i znieważenia funkcjonariuszy. Leszkowi Z. grozi kara 10 lat pozbawienia wolności.

myk/par