Tylko dwóch chętnych na Fort Sokolnickiego

Warszawa

fot

Tylko dwie oferty wpłyneły na przetarg na zagospodarowanie Fortu Sokolnickiego. Z rywalizacji wycofało się konsorcjum tworzone przez Fabrykę Trzciny, w którym wielu upatrywało faworyta rywalizacji o żoliborski fort.

Jak informuje blog placwilsona.blox.pl zgłosiła się dwójka chętnych na zagospodarowanie fortu. "Fort Kultury" był zwycięzcą pierwszego konkursu. Skład konsorcjum uszczuplono jednak o Fundację Odnawiania Znaczeń, której adres pokrywał się z adresem wiceburmistrz Żoliborza, co wpłynęło na unieważnienie pierwszego konkursu. Pozbyto się także znanego restauratora Adama Jarczyńskiego. "Liderem konsorcjum została związana z teatrem Capitol fundacja Tworzywo Teatru" - piszą autorzy bloga. O zagospodarowanie obiektu będzie ubiegać się także konsorcjum "Nowy Fort".

Trzcińscy rezygnują i krytykują

Do konkursu nie zgłosił sie "Fort Sokolnickiego", czyli konsorcjum stworzone przez właścicieli Fabryki Trzciny, którzy minimalnie spóźnili sie z ofertą na pierwszy konkurs. Zapowiedzieli, że wezmą udział w drugim, jednak w czwartek późnym wieczorem poinformowali, że wycofują się rywalizacji.

"Niestety nie widzimy możliwości przyjęcia na siebie zobowiązań wobec mieszkańców Warszawy, w sytuacji gdy obiekt nie może prowadzić działaności całorocznej w jedynej dużej sali widowiskowej (dziedziniec Fortu) z powodu otwartego dachu zaprojektowanego i wybudowanego w ramach rewitalizacji" - czytamy w liście podpisanym przez Pawła Kwiatkowskiego, Stanisława Trzcińskiego i Wojciecha Trzcińskiego a skierowanym do burmistrza dzielnicy i Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami.

Wytykają oni, że od września do maja działalność może się odbywać wyłącznie w małych salach położonych dookoła dziedzińca oraz piwnicach. Latem z kolei kłopotem może być deszcz zacinający przez ogromne szczeliny między ścianą a dachem.

18 milionów poszło w błoto?

"Nie jest to jednak jedyny powód rezygnacji, gdyż w naszej opinii ten piękny obiekt w ogóle nie jest przystosowany do prowadzenia komercyjnej działalności kulturalnej" - zarzucają. Punktują kolejno: konieczność oddania fortu na potrzeby miasta na 60 dni w roku, instalacje wentylacyjne przebiegające 2 metry nad sceną, niejasne kryteria możliwości wypowiedzenia umowy przez miasto, fatalne warunki akustyczne i brak infrastruktury gastronomicznej (Czytając treść odpowiedzi, mieliśmy wrażenie, że kryteria oczekiwań dotyczą przysłowiowej "garkuchni" i tzw. "małej gastronomii" z grillem, kaszanką i kiełbasą)

Sygnatariusze listu przekonują, że wydanie 18 mln zł na remot bez przystosowania do prowadzenia komercyjnej działalności artystycznej jest nieporozumieniem.

Zwycięzcę konkursu wyłoni komisja złożona z urzędników ratusza i dzielnicy Żoliborz. Zabrakło artystów i animatorów kultury. Przetarg ma zostać rozstrzygnięty w przyszłym tygodniu.

bako