Twierdził, że został pobity, związany i okradziony. Policja: sfingował rozbój

Warszawa

Zatrzymani mężczyźni | ksp
Zatrzymani mężczyźni | ksp
Zatrzymani mężczyźni | ksp
Zatrzymani mężczyźni | ksp
Zatrzymani mężczyźni | ksp
Zatrzymani mężczyźni | ksp

Zakneblowany i związany mężczyzna został znaleziony przez sąsiadkę w mieszkaniu na Grochowie. Twierdził, że skradziono mu 150 tysięcy złotych. Policjanci jednak zaczęli sprawdzać wersję Arkadiusza N. i okazało się, że rozbój sfingował.

Grochów, ulica Kobielska. Policjanci otrzymują sygnał od kobiety, która znalazła swojego sąsiada leżącego w mieszkaniu. Zeznała, że był związany, zakneblowany i prawdopodobnie pobity.

"Na miejscu funkcjonariusze ustalili, że zawiadamiająca usłyszała dochodzące z lokalu sąsiada wołania o pomoc, zareagowała, drzwi były otwarte na podłodze leżał mężczyzna, któremu udzieliła pomocy i powiadomiła policję" - czytamy na stronie komendy z Pragi Południe.

Z sejfu i zamrażalnika

50-letni Arkadiusz N. twierdził, że do mieszkania przyszli jacyś mężczyźni, którzy przedstawili się jako pracownicy ochrony. Miał otworzyć im drzwi, a ci mieli go zaatakować, związać, zakneblować i okraść. Zdaniem pokrzywdzonego z sejfu i zamrażalnika zginęło około 150 tysięcy złotych.

Przekonywał, że pieniądze należały do jego przyjaciela, u którego pracuje i od którego wynajmuje mieszkanie.

Policja zaznacza, że mężczyzna nie potrafił powiedzieć nic na temat napastników, przekonywał, że niewiele pamięta, bo od razu zamroczyły go uderzenia. Funkcjonariusze nabrali podejrzeń, że historia wyglądała zupełnie inaczej, a pokrzywdzony najprawdopodobniej kłamie.

"Bardzo szybko dotarli do osoby, która została przez rzekomego pokrzywdzonego zaangażowana do całego sfingowanego rozboju. Funkcjonariusze zatrzymali 27-letniego Patryka B., którego rola w tym zdarzeniu polegała na tym, że przyszedł do mieszkania kolegi, by zaaranżować napad, związać go, zakneblować i zabrać niewielką gotówkę, sam otrzymał za to prawdopodobnie kilkaset złotych" – informuje policja.

Zarzuty dla dwóch mężczyzn

50-latek nie zmieniał swojej wersji, złożył też w tej sprawie zawiadomienie i zeznania. Został jednak zatrzymany. Jak czytamy w komunikacie policji, kryminalni z dochodzeniowcami zebrali dowody świadczące o oszustwie. Według nich cała historia została wymyślona z powodu wcześniejszego przywłaszczenia pieniędzy znajomego.

Arkadiusz N. usłyszał zarzut przywłaszczenia 150 tysięcy złotych, powiadomienia o przestępstwie, którego nie było i składania fałszywych zeznań. Z kolei 27-letni Patyk B. odpowie za pomoc w przywłaszczeniu pieniędzy i posiadanie narkotyków, które miał przy sobie w chwili zatrzymania.

Na tvnwarszawa.pl informowaliśmy o rozbiciu grupy wyłudzającej pieniądze metodą "na policjanta":

Policja zatrzymała członków grupy przestępczejksp
wideo 2/2

ran/b