Przygotuj się na:

WEEKENDOWE UTRUDNIENIA

Nachodzący weekend będzie pracowity dla drogowców i wodociągowców. Ci pierwsi dokończą naprawę nawierzchni buspasa w alei Stanów Zjednoczonych, drudzy będą działać na Płockiej. Zmiany w organizacji ruchu spowoduje też białołęcki Bieg Wolności i Warszawskie Spotkanie Wigilijne na Pradze Północ.

Tusk reaguje na wpis Jakiego. Chce 30 tysięcy złotych na WOŚP

Warszawa

TVN24Tusk zapowiada pozew przeciw Jakiemu

- Donald Tusk kieruje do sądu wniosek przeciwko Patrykowi Jakiemu za naruszenie swoich dóbr osobistych - poinformował w poniedziałek mecenas Roman Giertych. Chodzi o wpis Jakiego po meczu Niemcy-Meksyk wykorzystujący zdjęcie z pogrzebu Sebastiana Karpiniuka.

"Pan Przewodniczący Donald Tusk kieruje do sądu wniosek (na chwilę obecną w trybie ugodowym) przeciwko Patrykowi Jakiemu o zapłatę 30 tys. zł. na WOŚP za naruszenie swoich dóbr osobistych w związku z publikacją skandalicznej przeróbki zdjęcia PDT z pogrzebu śp. S. Karpiniuka" - napisał Giertych po południu na Twitterze.

Patryk Jaki ocenił, że mecenas Giertych "robi szopkę medialną".

- Procesowo śmieszne, bo przecież ani nie jestem autorem, ani nie ja wrzuciłem foto, a i tak przeprosiłem. PO nigdy za nic nie przeprosiła. Potwierdzają się jednak plotki, że Giertych może być wiceprezydentem Warszawy u Rafała Trzaskowskiego - skomentował Jaki.

Kontrowersyjne wykorzystanie zdjęcia

W niedzielę, po przegranym przez Niemcy meczu piłkarskim z Meksykiem na Mistrzostwach Świata w Rosji, na profilu Jakiego - wiceministra sprawiedliwości i kandydata na prezydenta stolicy - na Facebooku udostępniono zdjęcie płaczących Donalda Tuska i lidera PO Grzegorza Schetyny z podpisem: "Nasi przegrali z Meksykiem".

Dziennikarz Patryk Słowik zwrócił uwagę, że zdjęcie zostało wykonane na pogrzebie Sebastiana Karpiniuka, jednej z ofiar katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 r. "PatrykJaki wykorzystuje zdjęcie z pogrzebu Sebastiana Karpiniuka do heheszek. Podłość przekraczająca wszelkie granice. A jak niewiedza - powinno się to skończyć solidnymi przeprosinami i zapłatą na zbożny cel" - napisał na Twitterze w niedzielę wieczorem.

Nie autoryzował, kazał usunąć

Jaki usunął wpis ze swojego profilu i wyjaśnił, że był on podpisany "Red.", co - zgodnie z opisem jego strony - oznacza, że post został napisany nie przez niego, lecz "przez redakcję, ludzi, którzy pomagają obsługiwać konto". Wyjaśnił, że nie autoryzuje wpisów z adnotacją "Red.". "Kazałem usunąć" - odpisał na Twitterze dziennikarzowi.

Dodał, że osoba, która jest odpowiedzialna za opublikowanie zdjęcia, tłumaczyła mu, że nie znała jego pochodzenia. Wiceminister zapowiedział również, że w ramach przeprosin wyśle sprzęt na stadion piłkarski im. Sebastiana Karpiniuka w Kołobrzegu.

PAP/kz/b