Tramwaje pojadą szybciej?

Warszawa

| Irkuck Policefot

Są w Warszawie skrzyżowania, na których czerwone światło zatrzymuje tramwaje nawet na 2,5 minuty. - Można to zmienić - przekonują przedstawiciele Stowarzyszenia SISKOM i stawiają urzędników przed poważnym wyzwaniem.

- Strategia Zrównoważonego Rozwoju Transportu , która została przyjęta w 2009 roku, nakłada na ratusz obowiązek uprzywilejowania komunikacji miejskiej – przypomina w "Witaj Warszawo" Łukasz Oleszczuk z SISKOM. – Tramwaj ma jak najkrócej stać na skrzyżowaniu – dodaje.

Tramwaj stoi

- Są tymczasem takie miejsca, np. na Powstańców Śląskich, czy przy Galerii Mokotów, gdzie piesi i samochody mają zielone światło, a jadący w tą samą stronę tramwaj musi stać na czerwonym – ubolewa Jan Jakiel z SISKOM. i proponuje proste, nie wymagające skomplikowanych obliczeń rozwiązanie.

- W wielu miejscach wystarczy stanąć ze stoperem i zmierzyć jak długi powinien byś sygnał zielony. Potem wystarczy już tylko zmienić program sygnalizacji. W ten sposób można zyskać nawet dwie minuty – wyjaśnia.

80 mln oszczędności

Można to zrobić bez strat dla samochodów – przekonuje Oleszczuk. Podniesienie średniej prędkości tramwajów z 15 km/h do 25 km/h daje oszczędności, według danych ZTM, nawet 80 mln złotych - dodaje.

Eksperci z SISKOM będą dziś przekonywać do swoich propozycji miejskich urzedników, m.in.: miejskiego inżyniera ruchu Janusza Galasa i dyrektora Zarządu Dróg Miejskich Grażynę Lendzion.

- Chcemy przedstawić kilka skrzyżowań na których jest problem. Od ratusza oczekujemy deklaracji, że sytuacja będzie się poprawiać – mówi Oleszczuk. Propozycji jest jednak więcej. Szczegóły mamy poznać jeszcze dziś.

wp/par