Przygotuj się na:

ZMIANY W KODEKSIE RUCHU

Szóstego grudnia wchodzą w życie nowe przepisy o tworzeniu drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak.

"Robert tak upadł, że widział Lenkę, jak umiera". Ania leżała pod jabłonką 

Warszawa | Najnowsze

Autor:
kz/pm
Źródło:
tvnwarszawa.pl
Sąd skazał Kamila B. na cztery lata więzieniaMateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl
wideo 2/4
Wyrok w sprawie wypadku w miejscowości Sitne

Praca licencjacka, którą pisała Małgorzata, leży tam, gdzie ją trochę półtora roku temu zostawiła. Kapcie Lenki jakby przyklejone do podłogi przy łóżku. Koledzy z klasy Ani wciąż dla niej rysują. A kuzynka dziewczynek pyta: czy one w niebie mają zabawki?

Do domu mieli już niedaleko. I najpewniej rowerami, którymi jechali, dotarliby tam w dziesięć minut. Albo i szybciej. Bo i ruch niewielki. Sobota. A jeszcze tydzień temu o tej samej godzinie, w tym samym miejscu, naliczyłam pięć aut w dziesięć minut. Bo kto tędy przejeżdża, powinien znać drogę i wiedzieć, że zbliża się do zakrętu. Zwolnić. Ograniczenie prędkości. Teren zabudowany.

Ale pięcioletnia Lenka potknęła się na rowerku. I bardzo chciała opowiedzieć mamie, co się wydarzyło. Więc się zatrzymali. Może na minutę. I kiedy już mieli ruszyć, usłyszeli pisk opon.

Robert: – Światło zgasło.  

>>> REPORTAŻ O TRAGICZNYM WYPADKU W SITNEM PUBLIKUJEMY W MAGAZYNIE TVN24 <<<

W piątek zapadł wyrok w tej sprawie. Sąd po blisko rocznym procesie skazał Kamila B. na cztery lata więzienia.

Źródło: tvnwarszawa.pl

kz/pm