Tragiczna śmierć kobiety. Potrącił ją samochód, w którym nie było kierowcy

Warszawa

Śmierć kobiety w Jeżewicach (zdjęcie ilustracyjne)

66-latka zginęła pod kołami samochodu, w którym nie było kierowcy. Auto stoczyło się i potrąciło kobietę, bo kierująca nie zaciągnęła hamulca ręcznego.

Do nieszczęścia doszło w poniedziałek po godzinie 7 w miejscowości Jeżewice pod Tarczynem. Zaparkowany Opel Vectra zjechał po pochyłej jezdni, potrącił 66-letnią kobietę, a potem zatrzymał się na stojącym nieopodal mercedesie. Piesza zmarła w szpitalu z powodu odniesionych obrażeń.

Kierująca oplem może usłyszeć zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. Za ten czyn grozi jej od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Policjanci ustalili że samochód uderzył w pieszą, bo niezaciągnięty był hamulec ręczny.

Funkcjonariusze przypominają, że niezaciągnięcie hamulca traktowane jest jako wykroczenie polegające na naruszeniu przepisów określających warunki zatrzymania i postoju pojazdów. Grozi za to mandat karny w wysokości do 500 zł oraz 1 punkt karny.

W czwartek wieczorem Ford śmiertelnie potrącił 71-letnią kobietę na Bemowie.

Śmiertelne potrącenie na Bemowie
Mateusz Szmelter/ tvnwarszawa.pl

md/mś