Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

Tragiczna akcja w Magdalence. Policjanci prawomocnie niewinni

Warszawa

Mateusz Szmelter/ tvnwarszawa.plOgłoszenie uzasadnienia wyroku

Troje byłych policjantów, oskarżonych o niedopełnienie obowiązków podczas akcji zatrzymania groźnych bandytów w Magdalence w 2003 r., zostało prawomocnie uniewinnionych. W piątek warszawski Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy zaskarżony wyrok.

Podczas akcji w Magdalence zginęło dwóch policjantów, a 16 zostało rannych. W tej sprawie przed sądami pierwszej instancji zapadły już trzy wyroki uniewinniające; za każdym razem sądy apelacyjne zwracały jednak sprawę do powtórnego rozpatrzenia. Po trzecim uniewinnieniu policyjnych dowódców Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce zdecydowała, że nie będzie składać apelacji; odstąpiła od niej też jedna z oskarżycielek posiłkowych (matka jednego z policjantów, który polegli w akcji - Dariusza Marciniaka), matka drugiego Mariana Szczuckiego zdecydowała się na apelację.

- Sąd Okręgowy wnikliwie rozpatrzył wyrok - powiedziała w ustnym uzasadnieniu sędzia SA Anna Zdziarska.

Troje policjantów na ławie oskarżonych

Procesy w tej sprawie trwały od kilkunastu lat. Na ławie oskarżonych znaleźli się dowódcy - b. naczelnik wydziału ds. walki z terrorem kryminalnym Komendy Stołecznej Policji Grażyna Biskupska, b. dowódca pododdziału antyterrorystycznego Kuba Jałoszyński i b. zastępca komendanta stołecznego policji Jan Pol.

Do pamiętnej akcji doszło w marcu 2003 r. Policja podjęła próbę zatrzymania Roberta Cieślaka i Igora Pikusa, zamieszanych w zabójstwo policjanta w 2002 r. w podwarszawskich Parolach. Na terenie posesji w Magdalence, gdzie ukrywali się bandyci, rozmieścili oni miny-pułapki, które wybuchły w pobliżu policjantów. Jeden z nich zginął, inny zmarł wskutek obrażeń. 16 funkcjonariuszy zostało rannych.

Po wymianie ognia budynek częściowo spłonął; przestępcy zatruli się czadem. Akcja policji wywołała krytykę; opozycja żądała dymisji ówczesnego szefa MSWiA Krzysztofa Janika. Specjalna komisja MSWiA uznała, że doszło do uchybień, bo m.in. nie przygotowano wariantów akcji i właściwego zabezpieczenia medycznego; nie zdobyto też informacji operacyjnych o rozmieszczeniu min.

Archiwalny materiał "Faktów" TVN o akcji:

Archiwalny materiał o akcji w Magdalence
Fakty TVN

PAP/b