To nie "Frog" prowadził BMW? "Snopek" twierdzi, że się zmieniali

Warszawa

TVN24"Frog" uniknie odpowiedzialności?

Robert N., znany szerzej jako "Frog", może uniknąć kary za swój szaleńczy rajd po ulicach Warszawy, za kierownicą sportowego BMW. Swoją wersję wydarzeń zmienił Tomasz S., pseudonim "Snopek", który miał siedzieć na fotelu pasażera. A jego zeznania były jedynym potwierdzeniem, że Robert N. prowadził.

Film z szaleńczego rajdu po ulicach Warszawy obiegł internet w czerwcu ubiegłego roku. Wywołał burzę. Jedynym dowodem śledczych na to, że to właśnie Robert N., pseudonim "Frog", prowadził sportowe BMW, były zeznania Tomasz S., pseudonim "Snopek". Miał on powiedzieć policjantom, że w czasie jazdy siedział w fotelu pasażera.

Policja podzieliła rajd na pięć odcinków, ze względu na dzielnice, przez które przejeżdżało BMW, i skierowała akty oskarżenia do pięciu różnych dzielnicowych sądów.

Oskarżenie się sypie?

"Gazeta Stołeczna" dotarła do najnowszych zeznań "Snopka", które miał złożyć przed sądem na Mokotowie. Mężczyzna stwierdził, że wymieniał miejscami z "Frogiem". Nie chciał jednak powiedzieć dokładnie, kiedy miało dochodzić do zmian. Nie musiał - jako świadek ma prawo nie składać zeznań, które mogłyby go obciążyć.

Nowe wyjaśnienia "Snopka" całkowicie zmienia obraz aktu oskarżenia. Śledczy, którzy - jak wynika z ustaleń "Stołecznej" - nie posiadają oryginału nagrania z BMW, a tylko wersję ściągniętą z sieci, mogą nie być w stanie przypisać wykroczeń do kierowcy. A gdy nie ma sprawcy, postępowanie może zostać umorzone.

Teoretycznie istnieje możliwość, że mężczyźni zamieniali się miejscami - nagranie jest wyraźnie "cięte" w trzech miejscach.

Decyzja sądu

Teraz poszczególni sędziowie w dzielnicach ocenią, które zeznania "Snopka" są bardziej wiarygodne: to złożone na policji, czy to składane w sądzie.

Poza procesami dotyczącymi wykroczeń "Frog" ma również sprawę karną dotyczącą tego samego rajdu. Oskarżono go o przestępstwo sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu drogowym. "Frog" ma podobny proces również w sprawie szaleńczego rajdu w okolicach Kielc. Za te czyny grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.

Szaleńczy rajd po stolicy

Nagranie z pełnego wykroczeń przejazdu przez stolicę sportowym BMW obiegło internet w czerwcu ubiegłego roku. Na filmie widać jak kierowca jedzie pod prąd, na czerwonym świetle i po wysepkach, a to wszystko z ogromną prędkością. Ściga się też z motocyklistami.

jb/r

Szaleńczy rajd ulicami Warszawy
TVN24