Przygotuj się na:

MARATON WARSZAWSKI

Maraton i Półmaraton Warszawski startują w ostatni weekend września. Po raz pierwszy trasy obu biegów zostaną połączone, a na stołecznych ulicach pojawi się około 10 tysięcy biegaczy. Do rywalizacji staną także uczestnicy Mistrzostw Świata Głuchych w Maratonie. Trasa królewskiego dystansu będzie prowadziła przez Śródmieście, Mokotów, Pragę, Żoliborz i Bielany. W planach są też biegi towarzyszące: Bridgestone Sztafeta Maratońska oraz New Balance Bieg na Piątkę.

Najnowsze

"To miejsce żyło cały czas" Hybrydy świętują 55. urodziny

Najnowsze

TVN WarszawaDziś Hybrydy są przy ul. Złotej

Galeria, klub literacki, ale także oaza punk-rocka i teatr - klub Hybrydy przez ostatenie pół wieku zmieniał się wielokrotnie. W najbliższy poniedziałek obchodzić będzie swoje 55. urodziny. Wieczór poświęcony będzie pamięci Jonasza Kofty.

- To było wspaniałe miejsce. Hybrydy żyły, cały czas coś się tam działo. Hybrydy ściągały nie tylko muzyków, ale artystów wszelkich specjalności. Można było poznać ciekawych ludzi, nawiązać współpracę. Kamienica, w której mieściły się Hybrydy, miała trzy piętra, korytarzyki między nimi, gdzie można się było zaszyć. Pozostałe studenckie kluby Warszawy miały zazwyczaj tylko jedną salę - wspominał w rozmowie z PAP saksofonista Włodzimierz Nahorny.

- W Hybrydach zagrałem pierwszą próbę w moim życiu - z zespołem Andrzeja Trzaskowskiego, w roku 1960 - powiedział Nahorny. - Podczas próby mówiliśmy sobie na "pan", po niej odbył się wieczorek, podczas którego się brataliśmy. W Warszawie było wówczas mnóstwo klubów studenckich, jednak Hybrydy były wyjątkowe. Tam zdobywało się pierwsze kontakty ze środowiskiem artystycznym - wspominał.

Powstały w 1957 roku

Hybrydy to jeden z najbardziej zasłużonych warszawskich klubów studenckich. Pełnił funkcję intelektualno-artystycznego centrum Warszawy. W Hybrydach gościli pisarze, muzycy, filmowcy i plastycy, w tym tacy artyści jak Tomasz Stańko, Wojciech Młynarski, Agnieszka Osiecka, Jonasz Kofta i Edward Stachura.

Na początku lat 50. Józef Waczków i Andrzej Pniewski wymyślili koncepcję funkcjonowania klubu studenckiego. Mimo sceptycznego nastawienia władz Warszawy, udało im się przeforsować swoją wizję. Klub usytuowano w kamienicy przy ulicy Mokotowskiej 48, gdzie kiedyś mieszkał i tworzył Józef Ignacy Kraszewski. Pniewski nadał klubowi nazwę nawiązując do utworu tego powieściopisarza pod tytułem "Hybryda". 1 lutego 1957 roku koncert jazzowy zainaugurował działalność Hybryd.

Druga lokalizacja

W 1967 roku Teatr Hybrydy opuścili Pietrzak i Kofta. Mimo bogatego programu artystycznego, poszukiwań zastępców najpopularniejszych artystów, którzy odeszli, a nawet transmisji radiowych na antenie Programu III Polskiego Radia "Wieczoru w Hybrydach", klub przechodził kryzys. W 1973 roku oficjalnie zawiesił działalność. Kontynuując tradycje kabaretowe Hybryd, Pietrzak i Kofta wraz z Kazimierzem Rudzkim założyli kabaret satyryczny Pod Egidą, mieszczący się w pałacyku Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych przy ulicy Chmielnej. W 1977 roku otwarto Hybrydy po raz drugi, tym razem na ulicy Kniewskiego 7/9 (dziś ulica Złota). Przy klubie powstało Studio Piosenki, Galeria nad Szatnią, Hot-Club, DKF, galeria fotografii, teatr i klub literacki oraz Ogólnopolski Przegląd Piosenki Autorskiej. - W nowej siedzibie nadal odbywały się koncerty i spotkania. To jednak nie było to samo, co w klubie na Mokotowskiej. To była zupełnie inna atmosfera - twierdzi Nahorny.

Punk rock w Hybrydach W latach 80. Hybrydy znów stały się jednym z głównych ośrodków studenckiej aktywności muzycznej. W klubie ćwiczyły i koncertowały zespoły punk-rockowe, które nie mogły liczyć na przychylność władz komunistycznych. W Hybrydach swoje kariery rozpoczynały takie grupy jak Kult, T.Love, Dezerter i Armia. Po 1989 roku klub przejęło Stowarzyszenie Hybrydy, któremu nie udało się jednak odzyskać dawnej świetności. W 1996 roku klub został przjęty przez Uniwersytet Warszawski. Zarządza nim, w imieniu uczelni, Fundacja Universitatis Varsoviensis.

Podczas gali jubileuszowej w poniedziałek w Palladium wystąpią m.in.: Kayah, Ewa Bem, Urszula Dudziak, Dorota Miśkiewicz, Stanisław Soyka, Janusz Strobel i kwintet Zbigniewa Namysłowskiego. Wstęp tylko na zaproszenia.

PAP/lata/b

Zdjęcie zajawkowe: Marek Karewicz.

Źródło zdjęcia głównego: TVN Warszawa