"To miejsce żyło cały czas" Hybrydy świętują 55. urodziny

Warszawa

TVN WarszawaDziś Hybrydy są przy ul. Złotej

Galeria, klub literacki, ale także oaza punk-rocka i teatr - klub Hybrydy przez ostatenie pół wieku zmieniał się wielokrotnie. W najbliższy poniedziałek obchodzić będzie swoje 55. urodziny. Wieczór poświęcony będzie pamięci Jonasza Kofty.

- To było wspaniałe miejsce. Hybrydy żyły, cały czas coś się tam działo. Hybrydy ściągały nie tylko muzyków, ale artystów wszelkich specjalności. Można było poznać ciekawych ludzi, nawiązać współpracę. Kamienica, w której mieściły się Hybrydy, miała trzy piętra, korytarzyki między nimi, gdzie można się było zaszyć. Pozostałe studenckie kluby Warszawy miały zazwyczaj tylko jedną salę - wspominał w rozmowie z PAP saksofonista Włodzimierz Nahorny.

- W Hybrydach zagrałem pierwszą próbę w moim życiu - z zespołem Andrzeja Trzaskowskiego, w roku 1960 - powiedział Nahorny. - Podczas próby mówiliśmy sobie na "pan", po niej odbył się wieczorek, podczas którego się brataliśmy. W Warszawie było wówczas mnóstwo klubów studenckich, jednak Hybrydy były wyjątkowe. Tam zdobywało się pierwsze kontakty ze środowiskiem artystycznym - wspominał.

Powstały w 1957 roku

Hybrydy to jeden z najbardziej zasłużonych warszawskich klubów studenckich. Pełnił funkcję intelektualno-artystycznego centrum Warszawy. W Hybrydach gościli pisarze, muzycy, filmowcy i plastycy, w tym tacy artyści jak Tomasz Stańko, Wojciech Młynarski, Agnieszka Osiecka, Jonasz Kofta i Edward Stachura.

Na początku lat 50. Józef Waczków i Andrzej Pniewski wymyślili koncepcję funkcjonowania klubu studenckiego. Mimo sceptycznego nastawienia władz Warszawy, udało im się przeforsować swoją wizję. Klub usytuowano w kamienicy przy ulicy Mokotowskiej 48, gdzie kiedyś mieszkał i tworzył Józef Ignacy Kraszewski. Pniewski nadał klubowi nazwę nawiązując do utworu tego powieściopisarza pod tytułem "Hybryda". 1 lutego 1957 roku koncert jazzowy zainaugurował działalność Hybryd.

Druga lokalizacja

W 1967 roku Teatr Hybrydy opuścili Pietrzak i Kofta. Mimo bogatego programu artystycznego, poszukiwań zastępców najpopularniejszych artystów, którzy odeszli, a nawet transmisji radiowych na antenie Programu III Polskiego Radia "Wieczoru w Hybrydach", klub przechodził kryzys. W 1973 roku oficjalnie zawiesił działalność. Kontynuując tradycje kabaretowe Hybryd, Pietrzak i Kofta wraz z Kazimierzem Rudzkim założyli kabaret satyryczny Pod Egidą, mieszczący się w pałacyku Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych przy ulicy Chmielnej. W 1977 roku otwarto Hybrydy po raz drugi, tym razem na ulicy Kniewskiego 7/9 (dziś ulica Złota). Przy klubie powstało Studio Piosenki, Galeria nad Szatnią, Hot-Club, DKF, galeria fotografii, teatr i klub literacki oraz Ogólnopolski Przegląd Piosenki Autorskiej. - W nowej siedzibie nadal odbywały się koncerty i spotkania. To jednak nie było to samo, co w klubie na Mokotowskiej. To była zupełnie inna atmosfera - twierdzi Nahorny.

Punk rock w HybrydachW latach 80. Hybrydy znów stały się jednym z głównych ośrodków studenckiej aktywności muzycznej. W klubie ćwiczyły i koncertowały zespoły punk-rockowe, które nie mogły liczyć na przychylność władz komunistycznych. W Hybrydach swoje kariery rozpoczynały takie grupy jak Kult, T.Love, Dezerter i Armia. Po 1989 roku klub przejęło Stowarzyszenie Hybrydy, któremu nie udało się jednak odzyskać dawnej świetności. W 1996 roku klub został przjęty przez Uniwersytet Warszawski. Zarządza nim, w imieniu uczelni, Fundacja Universitatis Varsoviensis.

Podczas gali jubileuszowej w poniedziałek w Palladium wystąpią m.in.: Kayah, Ewa Bem, Urszula Dudziak, Dorota Miśkiewicz, Stanisław Soyka, Janusz Strobel i kwintet Zbigniewa Namysłowskiego. Wstęp tylko na zaproszenia.

PAP/lata/b

Zdjęcie zajawkowe: Marek Karewicz.