To miał być zwykły remont. Skradziono sprzęty za 80 tysięcy zł

Warszawa

Podejrzany o kradzież usłyszał zarzuty | policja.waw.pl
Skradziony piekarnik | policja.waw.pl
Podejrzany o kradzież usłyszał zarzuty | policja.waw.pl
Skradziony piekarnik | policja.waw.pl
Podejrzany o kradzież usłyszał zarzuty | policja.waw.pl
Skradziony piekarnik | policja.waw.pl

Policjanci z Mokotowa zatrzymali 35-letniego właściciela firmy malarsko-remontowej, który miał okraść jedno z remontowanych przez siebie mieszkań. Łupem padły sprzęty o wartości ponad 80 tys. złotych.

Mieszkaniec Mokotowa zgłosił kradzież sprzętu gospodarstwa domowego oraz audio. Mężczyzna powiedział policjantom, że po remoncie mieszkania stwierdził brak wyposażenia kuchni min. płyty indukcyjnej, piekarnika, lodówki, zmywarki, głośników, wzmacniaczy. Starty oszacował na ponad 80 tysięcy złotych. Zatrudniony przez niego 35-latek miał wykonać remont mieszkania. Gdy opuścił lokal, właściciel stwierdził kradzież.

Sprawą zajęli się policjanci i ustalili sprawcę. Okazało się, że za kradzież odpowiedzialny jest najprawdopodobniej 35-letni właściciel firmy remontowo-malarskiej Mariusz G., który wykonywał usługę w mieszkaniu. Kiedy policjanci trafili do jego miejsca zamieszkania, nie odnaleźli skradzionych przedmiotów, ale ustalili, że wystawił je na sprzedaż na portalu aukcyjnym.

Funkcjonariusze ustalili również pasera. Okazał się nim mieszkaniec województwa łódzkiego.

Obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty w tej sprawie. 35-letni Mariusz G. odpowie za kradzież, natomiast 27-letni Mariusz W. usłyszał zarzuty paserstwa. Teraz grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności.

ms/sk