"To będzie bardzo ciekawy i skomplikowany proces"

Warszawa

TVN24Kiedy Kajetan P. trafi do Polski?

Kajetan P. może trafić do Polski w ciągu 10 dni od uprawomocnienia się wyroku maltańskiego sądu. Jednak jak ocenił w studiu TVN24 adwokat Piotr Schramm, komplikacje mogą pojawić się podczas procesu mężczyzny podejrzanego o zamordowanie 30-letniej kobiety.

Prawnik wyjaśniał procedurę dotycząca Kajetana P. we "Wstajesz i wiesz" w TVN24. Schramm podkreśla, że Europejski Nakaz Aresztowania różni się od ekstradycji ujętej w procedurach o pomocy prawnej. Ta dotycząca ENA jest szybsza i bardziej sformalizowana. – Została wprowadzona w 2004 roku w związku z pewnym ujednoliceniem sytuacji wsparcia prawnego w ramach krajów Unii Europejskiej – zaznacza adwokat.

Poleci do Warszawy

Jak już pisaliśmy, Kajetan P. wyraził zgodę na ekstradycję. Tak też zdecydował maltański sąd. Co to oznacza według przepisów? – To, że podejrzanego wydaje się danemu państwu w terminie 10 dni od uprawomocnienia się decyzji sądu w takiej spawie – informuje Schramm. – Nie przypuszczam, żeby Kajetan P. jakkolwiek się odwoływał od tej decyzji – dodaje.Reporter TVN24, który jest na Malcie, podkreśla, że to Polacy muszą zagwarantować transport Kajetana P. z Valletty do Warszawy. - Jeżeli zostanie to zorganizowane, to podejrzany może w każdej chwili pod eskortą policji wsiąść do samolotu i polecieć do Warszawy – wyjaśnia Michał Tracz.Ale Piotr Schramm podkreśla, że dalej mogą pojawić się pewne komplikacje. – Kwestią ciekawą jest, czy i za jakie przestępstwa Kajetan P. może być karany w Polsce. Zgodnie z procedurą w ENA, jest obowiązek wskazania, jakie przestępstwo jest zarzucane danej osobie. Zostało wskazane podejrzenie zabójstwa, a właściwie zabójstwo, artykuł 148 – podkreśla Schramm.

Reporter TVN24 o ekstradycji Kajetana P
TVN24

Za co będzie sądzony?

Tymczasem opinia publiczna ocenia morderstwo za brutalne, bo jest związane z poćwiartowaniem zwłok. - Dla prawnika czyn kończy się wraz z momentem zabójstwa. Jeżeli okaże się, że polska prokuratura wskazała tylko artykuł 148, a biegli potwierdzą, że poćwiartowanie nastąpiło po śmierci, to moglibyśmy mieć ewentualnie do czynienia z kolejnym przestępstwem - bezczeszczenia zwłok – art. 262 kodeksu karnego – tłumaczy prawnik.- Co najważniejsze: jeżeli ten przepisy nie został wskazany w ENA, to nie będzie automatyzmu możliwości postawienia takiego zarzutu. Według zasad ENA można sądzić i karać tylko za to przestępstwo, które było wskazane we wniosku o wydanie – mówi Schramm.I zaznacza, że polska prokuratura mogła jeszcze nie wiedzieć, czy postawić zarzut bezczeszczenia, bo nie miała jeszcze opinii biegłych. - Teoretycznie, jeżeli nie było to wskazane w ENA, że chodzi również o bezczeszczenie zwłok, to nie będzie można go karać za to przestępstwo, jeśli się nie zgodzi, albo jeżeli sąd maltański się nie zgodzi – wyjaśnia mecenas.Zdaniem Schramm będzie to bardzo interesujący proces. – Ale kłopoty i komplikacje zaczynają się od samego początku – mówi Schramm.

Piotr Schramm o sprawie Kajetana P
TVN24

Podejrzany o bestialski mord

Do zatrzymania Kajetana P. doszło w środę w stolicy Malty. Mężczyzna jest podejrzany o to, że 3 lutego w bestialski sposób - rozczłonkował ciało - zabił 30-letnię Katarzynę J. Mężczyzna od dwóch tygodni był poszukiwany. 27-latek uciekał między innymi przez Niemcy, Włochy, a przez Maltę chciał najprawdopodobniej przedostać się do Afryki Północnej.

Główne zdjęce: Ray Attard / PAP,EPA

ło/ran