Teściowie i konkubiny mogą stracić darmowe przejazdy

Warszawa

Maciej Wężyk/ tvnwarszawa.plZabiorą przywilej darmowych przejazdów?

Ok. 30 tysięcy osób jeździ warszawską komunikacją za darmo. To teściowie, konkubiny, dzieci i inne osoby związane z pracownikami miejskich spółek. W związku z gorączkowym poszukiwaniem oszczędności przez ratusz, pojawiła się propozycja likwidacji tych przywilejów.

Od kilku dni urzędnicy zastanawiają się, gdzie znaleźć 190 mln złotych oszczędności w komunikacji miejskiej. Pomysłów jest wiele. Likwidacja nocnych kursów metra w piątki i soboty, ograniczenie liczby linii autobusowych bądź zmniejszenie częstotliwości ich kursowania poza godzinami szczytu, to najbardziej bolesne z nich.

30 tysięcy uprzywilejowanych

Po fali krytyki, jak spadła na ratusz po ogłoszeniu tych propozycji, pojawiają się kolejne. Jedna z nich jest, projekt ograniczenie liczby osób, którym przysługuje prawo do darmowych przejazdów komunikacją. Chodzi tutaj o pracowników (ZTM, Tramwajów Warszawskich, Metra Warszawskiego, Szybkiej Kolei Miejskiej i Miejskich Zakładów Autobusowych) i najbliższe rodziny, w tym np. dzieci, wdowy, teściowie czy konkubenci.

W sumie przywilej dotyczy 30 tysięcy osób, ale nie wszystkie z niego korzystają. Roczny koszt tych uprawnień to 11,5 mln złotych.

Wielka hojność MZA

Jak wynika z informacji ratusza, udostępnionych na prośbę radnego Rafała Dorosińskiego, najwięcej osób obdarowują ulgami Miejskie Zakłady Autobusowe. MZA, zatrudniające 4842 pracowników, wydało aż 15073 dokumenów uprawniających do darmowej jazdy komunikacją miejską.

Na 3242 osób zatrudnionych w Tramwajach Warszawskich, uprawnień jest 9117. W Metrze Warszawskim korzysta z nich 4423 (na 1698 pracowników). W Zarządzi Transportu Miejskiego zatrudnionych jest 717 osób, ulgi przysługuja 1422.

Uprawnieniami do jazdy za darmo nie szastają włądze Szybkiej Kolei Miejskiej. Spóka zatrudnia 320 pracowników i tyle samo osób korzysta przywileju.

Szczegóły w styczniu

- Jeżeli będziemy mieli do wyboru likwidację linii autobusowych lub ograniczenie liczby osób mających taki przywilej, to będziemy w pierwszej kolejności rozważali ograniczenie przywileju – wyjaśnia Agnieszka Kłąb z biura prasowego ratusza. Jak dodaje, przyjęto zasadę, aby najmniej ucierpiały istniejące już połączenia autobusowe i tramwajowe.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że cięcia już się rozpoczęły. W ZTM doszło do redukcji stanowisk kierowniczych. - Szczegółowy plan oszczędnościowy przedstawimy w styczniu – ucina Igor Krajnow, rzecznik prasowy Zarządu Transportu Miejskiego.

Zamrozili pieniądze

13 grudnia Rada Warszawy uchwaliła budżet na 2013 rok. "Zamrożono" 360 mln złotych z czego aż 190 mln pochodzi z transportu publicznego. – Te pieniądze w budżecie są, ale na razie nie będzie można ich wykorzystać. Jeżeli w ciągu roku okaże się, że wpływy do budżetu są zadowalające, to te pieniądze odblokujemy. W przypadku kiedy wpływy będą małe, będziemy zmuszeni do cięć w budżecie – tłumaczy Kłąb.

Warszawa w 2013 roku na transport publiczny planuje przeznaczyć 2,1 mld złotych. Dla porównania w Krakowie to kwota 428 mln złotych, w Poznaniu 386 mln, w Łodzi 378 mln, a we Wrocławiu 324 mln złotych.

bf/b