Terrorysta wtargnął do szkoły na Woli. Na szczęście to tylko ćwiczenia

Warszawa

Marcin Gula/Tvnwarszawa.plPokaz pt. "Wtargnięcie zabójcy do szkoły"

To wyglądało jak sceny z filmu akcji - do III LO im. Gen. Sowińskiego wtargnął zamaskowany mężczyzna. Sterroryzował i postrzelił kilku uczniów, a następnie został obezwładniony przez policję i wyprowadzony z budynku. Na Woli odbyły się niecodzienne ćwiczenia.

- Ja nie byłem w sali z innymi uczniami i przez to byłem skazany na śmierć - mówi Nikos, który uczestniczył w pokazie. Było to dla niego niesamowite przeżycie. - Byłem pierwszym uczniem, który został zabity - dodaje rozemocjonowany. - Miałem wstać i uciekać, ale nie zdążyłem. Kiedy terrorysta mierzy do nas z pistoletu, nie wiemy, co robić, nie potrafimy zebrać myśli - zauważa.

W pokazie uczestniczył również Krzysiek, który znajdował się w klasie w trakcie ataku terrorysty.

Uczniowie o pokazie
Marcin Gula/Tvnwarszawa.pl

- Nasza sala, w przeciwieństwie do poprzedniej, nie umiała się zachować. Nie zabarykadowaliśmy się. Słyszeliśmy strzały, ale dalej siedzieliśmy w klasie i on wszedł, niestety - opowiada Krzysiek. To wyglądało bardzo realistycznie. - Padły strzały, dym, huk. Nikt nie wiedział, co ma zrobić - mówi uczeń.

I dochodzi do smutnych wniosków. - Podejrzewam, że większość uczniów zrobiłaby to samo, co my. Może teraz, jak to obejrzą, będą wiedzieli, że mają się zabarykadować i udawać, że nikogo nie ma?

Pokaz początkiem dużej akcji

Pokaz, zmontowany na jego podstawie film, a także podręcznik oraz warsztaty dla nauczycieli są nowatorskim projektem realizowanym w Warszawie. - Promujemy w ten sposób podręcznik dotyczący współpracy policji z placówkami oświatowymi. W tym podręczniku znajduje się lista wskazówek, co należy zrobić, kiedy terrorysta wchodzi na teren szkoły - mówi mł. aspirant Piotr Idzikowski, naczelnik wydziału prewencji komendy stołecznej policji.

mł. insp. Piotr Idzikowski o pokazie
Marcin Gula/Tvnwarszawa.pl

I dodaje: - Należy poinformować służby i schować się w miejscu, w którym będziemy niewidoczni. Policji opowiadamy, co widzieliśmy, ilu jest napastników, ilu rannych, itd - dodaje Idzikowski.

- Uczniowie powinni zamknąć klasę, zabarykadować wejście i wyciszyć telefony komórkowe. Następnie należy uciec z pola rażenia i czekać na przyjazd policjantów - podsumowuje Piotr Idzikowski.

Podręcznik dla nauczycieli

W wydanym właśnie poradniku dla pedagogów znajdują się również wskazówki dotyczące walki z dopalaczami, stalkingiem i demoralizacją w placówkach szkolnych.

ij/roody