"Tęcza zasłania kościół"

Warszawa

Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.plTęcza nie wszystkim się podoba

- Tęcza na placu Zbawiciela zasłania Kościół Najświętszego Zbawiciela – twierdzi wiceprzewodnicząca Rady Warszawy. Porównuje, że w okresie stalinowskim taką samą rolę miał plac Konstytucji i apeluje o uszanowanie "resztki pięknej architektury".

Trwa dyskusja o tęczy - instalacji artystycznej Julity Wójcik - na placu Zbawiciela. Ledwie 3 dni po tym jak poinformowaliśmy, że instalacja artystyczna zostanie w Warszawie przez najbliższy rok, radna Olga Johann (PiS) napisała interpelację do prezydent miasta. Kolejną już w sprawie tęczy.

W piśmie datowanym na 1 marca wiceprzewodnicząca Rady Warszawy wyraża niezadowolenie z faktu, że władze stolicy zmieniają zdanie na temat tęczy.

"Warszawa ulega nowomodnym pomysłom"

- W okresie stalinowskim plac Konstytucji był tak zaprojektowany, aby zniknęła perspektywa pięknego kościoła Św. Zbawiciela z widoku miasta. A teraz zasłania się go instalacją - napisała radna.

Przeczytaj całą interpelację. Kliknij na obrazek, aby powiększyć:

Interpelacja w sprawie tęczy (cz.1)
| radawarszawy.um.warszawa.pl
Interpelacja w sprawie tęczy (cz.2)
| radawarszawy.um.warszawa.pl

I dodała, że w stolicy brakuje zabytkowych ulic. W związku z tym radna prosi władze Warszawy, aby uszanowały "resztki pięknej architektury" i walczyły o jej wygląd:

- Nie tylko "nowoczesny", ale także o tradycje. Może warto spojrzeć na Kraków, który nie był tak zniszczony, a bardziej szanuje to co było, a nie tylko ulega "nowomodnym" pomysłom – pisze Johann.

I podpisuje się: "W imieniu starszych warszawiaków (od pokoleń)".

Płonęła trzy razy

Tęcza stanęła na warszawskim placu w czerwcu 2012 roku i miała zniknąć do końca stycznia 2013 r. Ale pojawił się pomysł, aby została dłużej.

Tęcza od początku budziła różne reakcje. Niektórzy zarzucali jej niedopasowanie do architektury placu czy promowanie symboliki LGBT.

Instalacja, składająca się z 16 tysięcy sztucznych kwiatów umieszczonych na stalowej konstrukcji, płonęła już trzykrotnie.

Pierwszy raz do pożaru doszło w październiku 2012 roku. Wtedy sprawca pożaru trafił w ręce policji.

Do kolejnego pożaru doszło w noc sylwestrową - tęcza zajęła się od fajerwerków.

Na początku stycznia 2013 roku instalacja ucierpiała po raz trzeci z powodu pożaru - prawdopodobnie również podpalenia.

Tęcza z placu Zbawiciela znów stanęła w ogniu
Marcin Gula /tvnwarszawa.pl

lata/mz