Teatr z obrotową widownią i sceną otwartą na plac Defilad

Warszawa

Widok galerii Muzeum od strony ulicy Marszałkowskiej | MSN
Widok jednej ze sceny Teatru TR Warszawa, otwartej na plac Defilad | MSN
Widok galerii Muzeum od strony ulicy Marszałkowskiej | materiały prasowe
Widok wewnętrznego placu, łączącego Muzeum i Teatr oraz Plac Defilad z Parkiem Świętokrzyskim | MSN
Widok galerii Muzeum od strony ulicy Marszałkowskiej | MSN
Widok jednej ze sceny Teatru TR Warszawa, otwartej na plac Defilad | MSN
Widok galerii Muzeum od strony ulicy Marszałkowskiej | materiały prasowe
Widok wewnętrznego placu, łączącego Muzeum i Teatr oraz Plac Defilad z Parkiem Świętokrzyskim | MSN
Widok galerii Muzeum od strony ulicy Marszałkowskiej | MSN
Widok jednej ze sceny Teatru TR Warszawa, otwartej na plac Defilad | MSN

Rozstrzygnięte w czwartek postępowanie nie przyniosło gotowego projektu budynków, które staną na placu Defilad. Nie taki był jego cel. Wybrano architekta, który ma teraz stworzyć efektowne "opakowanie" dla dwóch instytucji. Wiemy już za to bardzo dobrze, jak będą one działać.

W ramach "negocjacji z ogłoszeniem" każda z zakwalifikowanych pracowni architektonicznych miała przygotować nie tyle projekt budynku, co szczegółowy program jego działania, zgodny z wytycznymi. Te z kolei powstały przy udziale zespołów Muzeum Sztuki Nowoczesnej i Teatru Rozmaitości.

To podejście odwrotne do tego, które zawiodło poprzednim razem. Wtedy w ramach typowego konkursu architektonicznego wybrano koncepcję budynku. Wygrał Szwajcar Christian Kerez i to z nim miasto podpisało umowę na przygotowanie szczegółowego projektu razem z programem funkcjonalnym. Problemy zaczęły się, gdy ratusz zaczął dokładać do niego nowe elementy: Teatr Rozmaitości, którego wcześniej w ogóle nie planowano w tym miejscu, park czy plac. Skończyło się to konfliktem z architektem i zerwaniem umowy.

Nowa procedura, choć krytykowana przez środowisko architektów, miała zabezpieczyć przed takimi perypetiami. Muzeum i teatr opracowały program, a ten stał się podstawą do pracy architektów. Z pośród przygotowanych koncepcji wybrano tę, która była najbliższa potrzebom obu instytucji.

Z widokiem na miasto i sztukę

Dlatego właśnie, choć dziś nie wiemy jeszcze, jak będą wyglądały z zewnątrz ich siedziby, możemy już powiedzieć sporo o tym, jak będą działały. Muzeum Sztuki Nowoczesnej znajdzie się w budynku położonym wzdłuż ulicy Marszałkowskiej. Elewacje mają być przeszklone i otwarte na miasto.

Audytorium
| MSN

- To efekt naszych doświadczeń z siedziby przy Pańskiej i przede wszystkim z budynku Emilii - tłumaczy Marcel Andino Velez z muzeum. - Jeśli budynek jest otwarty, sztuka sama przyciąga uwagę ludzi. Wchodzą, zaglądają, pytają. To się świetnie sprawdziło i chcemy dalej tak działać - dodaje.

Wewnątrz - na 10 tysiącach metrów powierzchni użytkowej - znajdą się trzy odrębne strefy. Kolekcja stała będzie prezentowana w typowych wnętrzach muzealnych, spełniających warunki konieczne dla zachowania dzieł, takie jak temperatura czy wilgotność. Osobną część stanowić będzie przestrzeń dla wystaw czasowych. Na parterze znajdzie się też "galeria szybkiego reagowania", a więc miejsce na mniejsze wystawy i wydarzenia. Sercem muzeum ma się zaś stać zlokalizowane na piętrze audytorium. Znajdzie się w środku budynku, ale nie będzie na stałe wydzielone ścianami.

Obrotowa scena TR Warszawa
| MSN

- Ma być otwarte na miasto i na zgromadzoną wokół sztukę. Chcemy, by spotkania, debaty i wykłady odbywały się w otoczeniu miasta i sztuki właśnie - tłumacz Velez.

Obrotowa widownia

Niemniej interesująco zapowiada się drugi budynek. Teatr Rozmaitości (TR Warszawa) znajdzie się w sąsiedztwie teatru Studio. Wewnątrz będą aż cztery sceny. Jedna stanowić będzie odrębną całość, a trzy pozostałe będą miały... wspólną widownię. W dodatku obrotową. Dzięki temu rozwiązaniu teatr będzie mógł wystawiać trzy spektakle, bez konieczności ciągłego zmieniania dekoracji. Po zakończeniu jednego, widownia obróci się o 90 stopni, a drugi zostanie odegrany na innej scenie.

Projekt funkcjonalny MSN
| MSN

Z tych trzech scen najciekawsza może okazać się ta najmniejsza. Umieszczona będzie od strony placu Defilad. Jej tylną ścianę będzie można odsłonić - wtedy z plecami aktorów publiczność zobaczy prawdziwe miasto. Można też będzie odwrócić sytuację - otworzyć scenę na plac i urządzić na niej przedstawienie lub koncert dla publiczności zebranej pod gołymi niebem. Wygląda więc na to, że realizacja tej inwestycji rozwiąże ostatecznie kwestię lokalizacji imprez takich, jak miejski sylwester.

Pasaż między budynkami

Zwycięski zespół architektów ma także zaprojektować wygląd samego placu, parku Świętokrzyskiego i - co najważniejsze - pasażu między teatrem a muzeum. Jego umieszczenie w projekcie to także efekt doświadczeń z ulicy Pańskiej, gdzie udało się ożywić zapomniany pasaż.

- To będzie przestrzeń łącząca dwie instytucje, żywa, przyciągająca mieszkańców. Będzie pozwalała zajrzeć do obu instytucji i miejmy nadzieję, że będzie do nich przyciągała - zapowiada Andino-Velez.

Na razie nie wiadomo, kiedy gotowy będzie budynek teatru. Harmonogram ma tylko muzeum - w 2016 roku ma być gotowy projekt, a zaraz potem ruszą prace budowlane. Pierwsza wystawa - w 2019 roku.

Muzeum będzie budowane na kredyt, pod zastaw działki, której współwłaścicielami są już od blisko miesiąca MSN i TR oraz z komercyjnego kredytu, gwarantowanego przez miasto. Pochłonie 270 milionów złotych. Teatr ma być budowany ze środków miejskich. Władze Warszawy liczą na wsparcie UE.

Projekty Muzeum Sztuki Nowoczesnej
Dawid Krysztofiński/ tvnwarszawa.pl

roody/b