Teatr Kamińskiego zagrożony. "Cwaniak chce mnie wyrzucić"

Warszawa

tvnwarszawa.plCo dalej z teatrem?

Teatr Kamienica znalazł się w poważnych tarapatach. Część powierzchni, którą wynajmuje placówka przejął w podejrzanych okolicznościach tajemniczy biznesmen. – Czuję się skrzywdzony. Ciężko pracowałem przez 14 lat, a teraz wchodzi jakiś cwaniak i chce mnie wyrzucić – żali się założyciel i dyrektor Kamienicy Emilian Kamiński. Sprawą zajmuje się sąd. Biznesmen wysłał nam oświadczenie w tej sprawie.

Początek tej historii sięga 2012 roku, kiedy zarząd wspólnoty mieszkaniowej ogłosił konkurs na adaptację strychów w zabytkowej kamienicy przy al. Solidarności 93. Wygrała go firma GeoCapital, na czele której stoi Adrian Accordi-Krawiec.

– To trzydziestokilkuletni biznesmen, zasiada w zarządach 300 spółek – twierdzi Emilian Kamiński i dodaje, że umowa, którą zawarł zarząd wspólnoty, była dla niej bardzo niekorzystna. Zakładała bowiem, że firma nadbuduje i zaadaptuje strychy, wyremontuje budynek w zamian za co przejmie ponad 1000 mkw. jego powierzchni. Przewidziano wysokie kary umowne za ewentualne opóźnienia inwestycji z winy wspólnoty: jednorazowo 500 tysięcy oraz 3400 złotych dziennie.

– Akty notarialne zobowiązywały firmę do remontów, po których dostanie własność strychów. Choć nie zrobiła nic, własność dostała. Pan Accordi-Krawiec podzielił strych, zarejestrował w nim osiem swoich firm, uzyskując osiem głosów we wspólnocie. Ja też byłem w zarządzie, ale nic o tym nie wiedziałem, wszystko było załatwiane za moimi plecami. Dowiedziałem się o sprawie przypadkiem, kiedy zacząłem ją podnosić, usunięto mnie z zarządu – opowiada dyrektor teatru. Z wpisów w Krajowym Rejestrze Sądowym wynika, że wszystkie zarejestrowane w nowych mieszkaniach spółki zostały założone w tym samym czasie: marcu lub kwietniu 2014 roku.

Chcieli przejąć piwnicę

Na strychu apetyt tajemniczego biznesmena się nie skończył. W czerwcu zarząd wspólnoty zgodził się na przejęcie i przebudowanie ponad 200 metrów piwnic, na których mieszczą się foyer teatru, toalety dla widzów czy wyjścia ewakuacyjne przez inną firmę Accordiego-Krawca - Fire Security. – A właściwie reprezentującą go w chwili podpisania umowy 25-letnią Ukrainkę Viktoriyę Stashchuk, zamieszkałą w podlubelskiej wsi – precyzuje Kamiński. Kwotę transakcji ustalono na 457 tysięcy złotych. - Umowa zakłada przyjęcie zapłaty za przestrzeń w niesprecyzowanej "robociźnie" – czytamy w komunikacie teatru. Tutaj też firma zabezpieczyła się wysoką karą umowną – tym razem w wysokości 250 tysięcy złotych.

Na szczęście dla teatru, sąd okręgowy przychylił się do wniosku o wstrzymanie wykonania uchwały, podzielając zastrzeżenia co do działania zarządu wspólnoty. Tak samo orzekł sąd apelacyjny, do którego odwołał się zarząd wspólnoty.

Dodajmy, że zielone światło zamurowaniu piwnic dał stołeczny konserwator zabytków Piotr Brabander. Jak poinformował nas w poniedziałek jego zastępca Michał Krasucki, postępowanie zostało jednak wznowione, a potem zawieszone do czasu rozstrzygnięcia sporu sądowego.

Sprawa trafiła do sądu

W sprawę zaangażowane jest także miasto, które ma 65 procent udziałów w kamienicy. Dyrektor śródmiejskiego Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami Małgorzata Mazur złożyła do prokuratury zawiadomienie o prawdopodobnym popełnieniu przestępstwa przez członków zarządu wspólnoty Dariusza Bziukiewicza oraz Piotra Serwackiego. Poza kwestią niekorzystnych, w jej ocenie, umów, zasygnalizowała też, że nadbudowa mogłaby prowadzić do konieczności wypłaty odszkodować, a nawet katastrofy budowlanej.

Jak zdradza Andrzej Leśniewski, który w Kamienicy odpowiada za kwestie administracyjne, sprawa przybrała zaskakujący obrót. – W lutym akta sprawy trafiły do biegłego we Wrocławiu, kopii nie sporządzono. Prokurator prowadząca sprawę przeszła na emeryturę, nowa miała problem, żeby skontaktować się z biegłym. Jak się okazało zostało pomylone jego imię. Na własną rękę to ustaliliśmy, przekazaliśmy dane i kontakt pani prokurator – opowiada. Opinia biegłego ma być gotowa w październiku.

- Miasto jest w sporze sądowym z dwiema spółkami oraz z zarządem wspólnoty mieszkaniowej przy al. Solidarności 93. Miasto wniosło o unieważnienie umów zawartych przez wspólnotę ze spółkami, ponieważ uważa, że są niezgodne z prawem i naruszają interes m. st. Warszawy jako członka wspólnoty. Sprawa jest w toku – pierwsza rozprawa sądowa odbędzie się pod koniec października – poinformował nas Bartosz Milczarczyk.

Według ratusza, umowy odnośnie nadbudowy i adaptacji strychu, ustanowienia odrębnej własności lokali i ich sprzedaży były w znacznej części niezgodne z warunkami sprzedaży określonymi w umowie z GeoCapital 2012 roku. Milczarczyk podkreśla tez, że wspólnota nie chciała udostępnić urzędnikom aktów notarialnych i innych dokumentów podczas majowej kontroli. - ZGN uzyskał je dopiero 11 czerwca 2014 r. od współpracowników pana Emiliana Kamińskiego – dodaje. Ostatecznie ZGN zaskarżył do sądu 11 uchwał wspólnoty mieszkaniowej z 2014 r. dotyczących m.in. sprzedaży piwnic spółce, uznając ze za sprzeczne z prawem i zasadami prawidłowego zarządzania nieruchomością. Sąd do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia wstrzymał wykonanie większości z nich. - W marcu 2015 r. został wniesiony pozew o ustalenie nieważności umów dot. zbycia piwnic i strychu przez wspólnotę – podał rzecznik ratusza.

Ponadto wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski zawiadomił o sprawie Centralne Biuro Antykorupcyjne.

"Dzieło życia Kamińskiego"

Teatr Kamienica to dzieło życia Emiliana Kamińskiego. Aktor i reżyser poświęcił mu 14 lat życia. Zastał gołe i zagrzybione ściany. Dzięki oszczędnościom, a przede wszystkim środkom z Unii Europejskiej, miasta i ministerstwa kultury, siedem lat temu uruchomił prywatny teatr. Miesięcznie płaci miastu 40 tysięcy złotych za wynajem. Od początku angażuje się sprawy społeczne. W Kamienicy swoją siedzibę ma m.in. pierwszy w Polsce teatr składający się z osób niepełnosprawnych intelektualnie. Działają trzy sceny. W jednym z pomieszczeń powstała ogromna makieta przedwojennej Warszawy.

Udało nam się skontaktować z Adrianem Accordim-Krawcem."Wszystkie dotychczasowe działania dotyczące al. Solidarności 93 są zgodne z prawem" – napisał w oświadczeniu wysłanym do redakcji tvnwarszawa.pl. CZYTAJ CAŁE OŚWIADCZENIE

Tak w 2009 otwierano scenę główną Teatru Kamienica:

Otwarcie sceny głównej
archiwum TVN

Piotr Bakalarski