Tak niskiego stanu wody nie było od dziesięcioleci

Warszawa

film TVN24

Średni poziom wody w Wiśle w Warszawie, to teraz około 95 centymetrów. Na upartego, można byłoby przejść z jednego brzegu na drugi. Tak niskiego poziomu w stolicy nie było od dziesięcioleci.

- Według danych IMGW te stany, które są teraz obserwowane, to są najniższe stany od czasu rozpoczęcia obserwacji w Warszawie tych notowanych w rocznikach hydrologicznych – wyjaśnia dr Jarosław Suchożeberski z Zakładu Hydrologii Uniwersytetu Warszawskiego.

Na królowej rzek, nie królują już większe barki czy statki. Nie są w stanie wypłynąć z portów. Ci, którzy pływają mniejszymi łódkami także muszą uważać. - Trzeba być czujnym, żeby nie wpłynąć w kamienie, na mieliznę – ostrzega Mateusz Kalkowski, przewodnik wędkarski.

- Jak ktoś nie jest doświadczonym motorowodniakiem, czy żeglarzem i ma problem z czytaniem wody, może bardzo często wbić się w takie kamienie, łachę piachu i zniszczyć sprzęt - dodaje Kalkowski.

Utrudnienia dla policji

Zbyt niski poziom wody to utrudnienia także dla policji wodnej. - Wiele sytuacji było takich, że na moich oczach policja po prostu nie wypłynęła z portu praskiego, bo było za płytko – wspomina Kalkowski.

Policja zapewnia jednak, że zawsze jakoś radzi. Podobnie jak wodociągowcy. Wody w kranie nie brakuje, choć teraz w czasie suszy jest nieco inna niż zwykle. - W kwestii parametrów wody notujemy zwiększenie jonów chlorkowych, czyli jednym słowem, zasolenie Wisły, natomiast nie ma to wpływu na jakość wody – zapewnia Roman Bugaj, rzecznik prasowy Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji.

Z tak niskiego poziomu wody w Wiśle cieszyć mogą się za to miłośnicy historii stolicy. - Widać wiele pozostałości po jakiś barkach, czy starych mostach - opowiada Kalkowski. Chodzi m.in.: o fragmenty dawnego mostu Poniatowskiego oraz pozostałości tramwajowego torowiska, które zostały zniszczone w czasie II wojny światowej.

Łukasz Wieczorekbf/par