Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Tak ma wyglądać pomnik Kazimierza Deyny

Warszawa

pracownia Tomasza Radziewicza w Gdańsku - fotorzepa/Piotr Wittman
Tomasz Radziewicz - fotorzepa/Piotr Wittman
pracownia Tomasza Radziewicza w Gdańsku - fotorzepa/Piotr Wittman
Tomasz Radziewicz - fotorzepa/Piotr Wittman
pracownia Tomasza Radziewicza w Gdańsku - fotorzepa/Piotr Wittman
Tomasz Radziewicz - fotorzepa/Piotr Wittman

Choć ostatni raz wybiegł z elką na piersiach ponad trzydzieści lat temu, trybunom przy Łazienkowskiej wciąż zdarza się skandować jego nazwisko. Muzycy śpiewają o nim piosenki, młodzi piłkarze chcą być tacy jak on, a kibice... stawiają mu pomnik. Gliniana figura Kazimierza Deyny wyszła już spod palców Tomasza Radziewicza. Na jej podstawie odlany będzie pomnik z brązu.

Rok 1977. Słynny mecz w Chorzowie: Polska - Portugalią. Do rzutu rożnego podszedł Kazimierz Deyna, słynny Kaka. Zamiast podawać do kolegów, prosto z rzutu rożnego kopnął w stronę bramki. GOL! 1:0 dla Polski!

Euforia na trybunach trwała ledwie kilka sekund. Gdy do kibiców dotarło, że gola strzelił znienawidzony poza Warszawą piłkarz Legii, 80.000 ludzi przeraźliwie go wygwizdało. Mecz zakończył się remisem 1:1, a bramka Deyny dała Polakom awans do Mistrzostw Świata.

Ta sytuacja idealnie opisuje tego legendarnego piłkarza. Jak mocno Śląsk go nienawidził, tak uwielbiała go stolica. Tu był noszony na rękach. Tu kibice Legii kochają i wspominają go do dziś. Właśnie dlatego prawie trzy lata temu w ich głowach narodził się pomysł "Postawmy pomnik legendzie naszej drużyny - Kazimierzowi Deynie".

Od pomysłu do realizacji droga była jednak daleka.

- Zależało nam by był to dar serca kibiców. Dzięki temu nikt nigdy nie będzie mógł sobie tego pomnika przywłaszczyć. Akcja była od początku otwarta dla każdego. Każdy kibic mógł zgłosić swój projekt, każdy mógł wybrać ostateczny projekt w głosowaniu – mówi Wojciech Cłapiński przewodniczący Komitetu Budowy Pomnika Deyny.

Od gliny, po brąz

Do tej pory udało się zebrać 130 tysięcy zł. Brakuje już tylko 70 tysięcy. Pomnik przed stadionem Legii ma stanąć 7 czerwca na dzień przed EURO2012. Realizacja jest już bardzo zaawansowana. 10 grudnia w Gdańsku w pracowni rzeźbiarza Tomasza Radziewicza powstała już gliniana figura piłkarza.

- Na jej podstawie powstanie odlew gipsowy. Na nim można będzie jeszcze nanosić drobne poprawki. Elka na koszulce musi być przecież wyraźna. Gdy już powstanie odlew gipsowy z niego odlany będzie pomnik z brązu. Stanie się to w styczniu w fabryce pod Poznaniem – opowiada Tomasz Radziewicz.

Elka, fryzura, buty

Pomnik stanie przed wejściem na trybunę od strony ul. Czerniakowskiej. Klasyczna figura odlana z brązu będzie ustawiona na podświetlonym fundamencie. - Tadycja ma spotkać się tu z nowoczesnością. Jednak najważniejsze dla nas było by twarz z pomnika była podobna do twarzy Deyny. Ważne są szczegóły pomnika: elka na koszulce, fryzura, buty - mówi Cłapiński.

Kazimierz Deyna przez wielu uważany jest za najlepszego piłkarza w historii Legii Warszawa. O serca kibiców rywalizować z nim może tylko związany od lat z klubem Lucjan Brychczy.

Kibice z Łazienkowskiej traktują Kakę jak postać kultową. Na meczach wznoszą okrzyki "Deyna Kazimierz, nie rusza Kazika bo zginiesz", a koszulki z podobizną piłkarza są wciąż bardzo popularne.

Piłkarz zadebiutował w barwach Legii w 1966 roku. Trzy lata później poprowadził "Wojskowych" do tytułu mistrza kraju, a w 1971 roku dotarł z Legią do półfinału Pucharu Europy. W 1974 roku z "Orłami Górskiego" zajął trzecie miejsce w mundialu rozgrywanym w RFN. Potem wystąpił jeszcze w MŚ w Argentynie.

Kazimierz Deyna zginął 1 września 1989 roku w okolicach San Diego w USA.

CEGIEŁKI NA BUDOWĘ POMNIKA KAZIUMIERZA DEYNY MOŻNA KUPIĆ NA STRONIE KOMITETU BUDOWY.

Bartosz Andrejuk