Przygotuj się na:

ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI

Tegoroczne obchody Święta Niepodległości wiążą się z ogromnymi utrudnieniami. Bieg Niepodległości przetnie miasto na pół, a wzdłuż trasy marszu narodowców już od samego rana ustawione będą betonowe zapory.

Tak będzie wyglądał nowy pasaż Simonsa

Warszawa

Tak ma wyglądać nowy Pasaż Simonsa / fot
Tak ma wyglądać nowy Pasaż Simonsa / fot
Tak ma wyglądać nowy Pasaż Simonsa / fot
Tak ma wyglądać nowy Pasaż Simonsa / fot
Tak ma wyglądać nowy Pasaż Simonsa / fot
Tak ma wyglądać nowy Pasaż Simonsa / fot

Zamiast zarośniętego parkingu - nowoczesna architektura nawiązująca do przedwojennych linii zabudowy. Tak ma wyglądać odbudowany Pasaż Simonsa na rogu ulicy Długiej i Bohaterów Getta.

O pracach nad porozumieniem między ratuszem, a deweloperem pisaliśmy już w marcu. Teraz firma pochwaliła się szczegółami projektu, który jest przedmiotem rozmów z miastem.

Wymiana z miastem

Budynek ma stanąć na pustej działce, na rogu Długiej o Bohaterów Getta, na przeciwko Arsenału, tuż obok wyjścia ze stacji metra. Teren należy do miasta. Współpracującą z funduszem inwestycyjnym BBI Development firma Serenus chce się z władzami Warszawy zamienić: za tę atrakcyjną działkę i zgodę na jej zabudowę chce oddać miastu kino Wars.

Na miejscu niedziałającego kina inwestor chciał budować apartamenty, zrezygnował jednak z tych planów. Kino jest z kolei ratuszowi potrzebne po to, by ulokować w nim pozbawiony siedziby teatr Kwadrat.

Rozmowy w toku

Wstępne porozumienie w tej sprawie udało się osiągnąć wiosną. Zakłada, że miasto sporządzi wyceny obu nieruchomości i przygotuje decyzję o warunkach zabudowy. Dopiero wtedy transakcja zostanie sfinalizowana. Od tego czasu zmieniło się jednak niewiele - rozmowy trwają, spółka złożyła wniosek o wydanie warunków zabudowy. Inwestor złożył też wniosek o zalecenia konserwatorskie.

Co miałoby stanąć w tym miejscu? - Z pewnością nie będzie to wierna rekonstrukcja historycznej zabudowy. Projekt nowego Pasażu Simonsa jest inspirowany charakterystyczną fasadą przedwojennego poprzednika, o jego gabarytach i obrysie. We współczesnej formie architektonicznej ma zostać odtworzony fragment budynku zbombardowanego w 1939 r. - mówi inwestor.

Przedwojenny pasaż miał 5 kondygnacji, a jego ówczesny właściciel myślał nawet o budowie 10-piętrowego skrzydła. Projekt przygotowany przez architektów z pracowni Juvenes-Projekt nawiązuje do skali przedwojennego budynku. Na parterze mają pojawić się lokale użytkowe - sklepy i kawiarnie. Piętro wyżej - biura. Nad nimi zaś pięć kondygnacji mieszkalnych.

- Przed wojną to było ruchliwe, wielkomiejskie miejsce. Kwitł handel, krążyły tramwaje, był tłok i gwar. Wojna i okupacja wszystko zmieniły. Zniknęła dzielnica żydowska, której główna ulica - Nalewki - zaczynała się właśnie tu. Dziś jest pusto, a na wprost Arsenału straszą śmietniki restauracji z Grubej Kaśki. Tak nie może być - przekonuje deweloper.

Budynek z historią

Pasaż Simonsa powstał w 1900 roku, na zlecenie berlińskiego kupca, Alberta Simonsa. Miał pięć kondygnacji, dwa skrzydła i nowoczesną na owe czasy, żelbetową konstrukcję. Wewnątrz znalazły się składy, kantory i sklepy, a także biura. Po odzyskaniu niepodległości część budynku zajmował sąd.

W 1939 roku gmach został zbombardowany - ocalało tylko skrzydło stojące bliżej parku. W czasie Powstania Warszawskiego stało się frontową placówką, bronioną przez żołnierzy batalionu Chrobry I. Potężny budynek długo osłaniał przed atakami właz na placu Krasińskich. 31 sierpnia został zbombardowany, a w gruzach zginęło ponad 200 żołnierzy oraz cywile. Nie wszystkie ciała wydobyto z zasypanych piwnic. Fakt ten upamiętnia pomnik w Ogrodzie Krasińskich, gdzie zachowały się fragmenty fundamentów pasażu.

Wojenna historia tego miejsca zaczęła się jednak wcześniej - wypalony pasaż był tłem akcji pod Arsenałem. To między tymi dwoma budynkami doszło do spektakularnego odbicia Jana Bytnara, "Rudego" z niemieckiego transportu. Później budynek był świadkiem likwidacji getta.

- Zamierzamy upamiętnić te wydarzenia w naszym budynku. Powstanie nowoczesna, interaktywna tablica pamiątkowa, którą przygotujemy wspólnie z Muzeum Powstania Warszawskiego. Takiej formy pomnika w Warszawie jeszcze nie było - zapowiada inwestor, który porozumiał się już w tej sprawie ze Związkiem Powstańców Warszawskich.

Karol Kobos//mz