Tablice dla niewidomych nie wszystkim się podobają

Warszawa

tvnwarszawa.plUdogodnienia dla niewidomych

Na stacjach pierwszej linii metra pojawiły się tablice informacyjne dla osób niewidomych. Do naszej redakcji dotarły krytyczne opinie na ich temat. Jednak wykonawca zapewnia: - Są wykonane zgodnie ze sztuką.

Tablice zainstalowane zostały na peronach i mają służyć pomocą osobom niedowidzącym i niewidomym. Część informacji, które zawierają, została przedstawiona w formie piktogramu, część jest napisana alfabetem Braille’a.

Po ich montażu na stacjach pierwszej linii metra do naszej redakcji dotarły krytyczne opinie dotyczące sposobu ich wykonania.

Totem na drodze

"Pierwsze rozczarowanie jakie mnie spotkało, kiedy dotarłam na jednej ze stacji do planu, a raczej niemal na niego wpadłam, uratowało mnie jedynie posługiwanie się białą laską, która na tyle wcześnie wyczuła stojący niemal na mojej trasie totem, że udało mi się 'zahamować'" - napisała do naszej redakcji czytelniczka Anna, przedstawiająca się jako osoba niewidoma.

"Okazało się, że nie muszę wiedzieć, gdzie znajdują się barierki, którymi mam kierować się do wejścia bądź wyjścia. Nie ma potrzeby umieszczania rozplanowania ścieżek prowadzących, co więcej nie powinnam korzystać z toalety, skoro nie zostało wskazane doprowadzenie do niej na mapie" - napisała.

Wskazała też niedociągnięcia w samym wykonaniu tablic. "Czy naprawdę na tyle lat produkcji oznaczeń w tym kraju, nikt nie znalazł rozwiązania, aby kulki tworzące litery trzymały się planu? Czy też może to kwestia wyboru nierzetelnego wykonawcy?" - pyta autorka listu.

Uzgodnione z PZN

Napisaliśmy w tej sprawie do Zarządu Transportu Miejskiego.

"Umiejscowienie tablic na stacji z peronem wyspowym w odległości 5-6 m od krawędzi schodów na osi peronu zostało uzgodnione z PZN (Polski Związek Niewidomych - red.) Okręg Śląski" - odpisał Wiktor Paul z biura prasowego ZTM.

Odpowiedział także na zarzuty dotyczące wykonania tablic. "Tablice tyflograficzne są elementem informacji dotykowej, dedykowanej głównie dla osób niewidomych i niedowidzących - stąd informacja na nich zawarta jest w technice umożliwiającej odczytanie danych poprzez dotyk i obejmuje przede wszystkim informację w alfabecie Braille’a" - napisał.

W sprawie nowych tablic skontaktował się z nami także inny czytelnik.

Opisał - jego zdaniem - "nadto uproszczony" schemat tablic, na którym miały nie zostać uwzględnione toalety, informacje o lokalizacji biletomatów, ani wskazanego miejsca bramek przejściowych, czy też przeszkód na trasie przejściowej w postaci szklanych drzwi czy też słupów.

Dodatkowo stwierdził, że mapa na tablicy nie informuje, które wyjście dokąd powadzi. Zwrócił uwagę także na nieprawidłowe jego zdaniem umiejscowienie tablic oraz na to, że piktogramy w legendzie, które powinny być czytelne i wyraźne dla niewidomego, na tablicach są wklęsłe. Taką metodę uważał za "niepraktyczną dla osób niewidomych, absolutnie niewyczuwalną i nieczytelną".

Wykonawca: jest bezpiecznie

Z takimi uwagami nie zgadza się jednak wykonawca - firma Altix. Jej prezes Adam Kalbarczyk zapewnia nas, że prace zostały wykonane z należytą starannością.

- Kulki brajlowskie wpuszczane w plan to wyspecjalizowana technologia, najlepsza dla osób niewidomych. Gwarantuje jednolitość punktów, doskonałą czytelność treści oraz zachowanie standardu Marburg, dotyczącego wypukłego zapisu w systemie brajlowskim - tłumaczy.

I dodaje, że kulki mogły początkowo wypadać, co wiąże się z procesem produkcyjnym. - Frezowanie w stali o podwyższonej odporności może powodować wypadanie niektórych kulek w początkowej fazie użytkowania, ale braki nie stanowią dla wykonawcy problemu i są na bieżąco usuwane. Dlatego właśnie tablice są objęte przedłużoną gwarancją - mówi.

Zapewnia też, że toalety, bramki biletowe czy "przepierzenia" są odpowiednio zaznaczone. - Jeżeli ich nie ma na tablicach, to znaczy, że najwidoczniej nie ma ich na danym peronie. Z kolei informacje "kierunkowe" znajdują się na tabliczkach na poręczach schodów - mówi.

Jeżeli chodzi o piktogramy, to Kalbarczyk poinformował nas, że mają służyć osobom widzącym.

- W związku z wymaganiami przetargowymi nie było możliwości wstawienia na plany ścieżek naprowadzających. Tablice są umiejscowione zgodnie z zamówieniem i projektami znajdującymi się w dokumentacji projektowej - powiedział prezes firmy. - Jeżeli będą jakiekolwiek niedogodności, nie widzę problemu, aby je naprawić. Jesteśmy związani umową na kilka lat. Tablice będą takie, jak na stacjach drugiej linii - dodał.

mp/pm