Przygotuj się na:

ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI

Tegoroczne obchody Święta Niepodległości wiążą się z ogromnymi utrudnieniami. Bieg Niepodległości przetnie miasto na pół, a wzdłuż trasy marszu narodowców już od samego rana ustawione będą betonowe zapory.

Ta kamienica to duma Żoliborza

Warszawa

| PAP/Andrzej Hrechorowiczfot

Zadbana kamienica na Żoliborzu położona niedaleko Teatru Komedia ma niezwykłych mieszkańców. Tak dumnych ze swej kamienicy, że postanowili napisać o niej książkę. Co w tym miejscu jest tak wyjątkowego? "Rytm Miasta" sprawdził to. - Wyjątkowa jest ta integracja. To, że ludzie mieszkają tu od 60 lat. Jesteśmy jak jedna wielka rodzina - opowiada Wiesława Rolewicz, prezes SBM "Osiedle Skarbowców".Kamienica przy Sierpeckiej została zbudowana 80 lat temu, przez spółdzielnię pracowników ministerstwa skarbu. Stąd nazwa "Osiedle Skarbowców". Zniszczona podczas powstania warszawskiego, po wojnie podzielona na mniejsze mieszkania, przetrwała. Dziś, odnowiona i zadbana, jest chlubą Żoliborza.Spółdzielnia jak rodzina

Książka "Nasz Dom" opisuje losy budynku i jego mieszkańców.

- Czym się kierowaliśmy? Przede wszystkim losem mieszkańców. Jesteśmy małą spółdzielnią, a było tyle wybitnych jednostek. I to wszystko szło w zapomnienie, o tym nie można było zapomnieć - wyjaśnia Jerzy Kamiński.

Po roku pracy, zbierania dokumentów i spisywania wspomnień powstała niezwykła monografia mieszkańców kamienicy. Mieszkał tu między innymi znany historyk i varsavianista prof. Andrzej Zachorski, Stanisław "Cubryna" Skibniewski, dowódca powstańców w elektrowni Powiśle.

- Mieszkała tu z nim też jego żona Maria Skibniewska, która przyswoiła dla Polski Tolkiena. Mieszkali tu uczestnicy okrągłego stołu, ukrywał się podobno Jacek Kuroń. Jest to mała spółdzielnia, ale o każdym mieszkaniu, o każdym mieszkańcu można coś interesującego powiedzieć. Myślę, że to jest takie odkrywanie dla dzisiejszego mieszkańca Warszawy innego spojrzenia na ten dom - tłumaczy Janina Kamińska.

Mieszkańcy mają w planach wydanie kolejnej książki - o młodym pokoleniu mieszkańców.

Zosia Pazikmyk