Szykuje się paraliż na warszawskim lotnisku

Warszawa

Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.plLotnisko Chopina

Kontrolerzy bezpieczeństwa na lotnisku Chopina zapowiadają strajk włoski. Od niedzieli do końca grudnia mogą pracować trzy razy wolniej - informuje "Rzeczpospolita".

Włoski strajk zamierzają przeprowadzić pracownicy firmy Konsalnet, która od czerwca tego roku obsługuje kontrolę bezpieczeństwa na Okęciu. To ich reakcja na obniżkę stawki godzinowej o 30 proc.

Operatorzy Kontroli Bezpieczeństwa zarobią teraz ok. 10–14 zł za godzinę.

To "niemal na pewno będzie skutkować obniżeniem jakości pracy i stworzy duże zagrożenie bezpieczeństwa na terenie portu im. Chopina" - napisali w liście do placówki Straży Granicznej Warszawa-Okęcie kontrolerzy, zrzeszeni w Stowarzyszeniu "Okęcie 2013".

Zdecydowali, że od niedzieli wszystkie czynności kontrolne będą przeprowadzać w sposób niezwykle szczegółowy i drobiazgowy. W praktyce może to oznaczać, że pasażerowie trzy razy dłużej będą przechodzili przez bramki bezpieczeństwa.

"Nie dopuścimy do zakłóceń"

Rzecznik prasowy stołecznego lotniska nie chce komentować informacji o strajku. - Mam nadzieję, że Konsalnet porozumie się ze swoimi pracownikami. W naszej umowie z tą firmą jasno określone są standardy postępowania. Jeśli nie zostaną spełnione, umowa przewiduje kary - powiedział "Rz" Przemysław Przybylski.

I dodał: - W razie dużych utrudnień prawo daje nam możliwość zaangażowania do kontroli funkcjonariuszy Służby Ochrony Lotniska, więc na pewno nie dopuścimy do zakłóceń w funkcjonowaniu portu.Piotr Laskowski, dyrektor Biura Marketingu Konsalnet Holding, który o planowanym strajku dowiedział się od "Rz", przyznaje, że firma planuje redukcje płac.

- Jednak ich skala jest niewielka, a pracownicy byli informowani z wyprzedzeniem. Średnia stawka już po obniżkach nadal zdecydowanie przewyższa średnią w branży ochrony - stwierdził Laskowski.

MAC/bgr