Szukają ofiar komunizmu w kwaterze 45N

Warszawa

Zespół Samodzielnego Wydziału Poszukiwań IPN kierowany przez prof. Krzysztofa Szwagrzyka rozpoczął prace w kwaterze 45N stołecznego Cmentarza Bródnowskiego. Jak mówił PAP Szwagrzyk, poszukiwania dotyczą ofiar komunizmu z lat 40. zamordowanych w praskich więzieniach.

Prace poszukiwawcze na Cmentarzu Bródnowskim rozpoczęły się w środę na terenie kwatery 45N znajdującej się przy murze cmentarnym od strony ul. Rzeszowskiej. Ich celem jest zlokalizowanie miejsc pochówku ofiar komunizmu straconych, zamordowanych i zmarłych w więzieniach i aresztach warszawskich w latach 40. XX w.

"Chowane ofiary komunizmu"

- Na kwaterze 45N chowane były ofiary komunizmu z 1946 r. zamordowane w więzieniach mieszczących się na warszawskiej Pradze. Wśród najbardziej znanych postaci, których szczątki mamy nadzieję odnaleźć jest mjr Marian Bernaciak ps. Orlik, żołnierz Wojska Polskiego i Armii Krajowej oraz powojennego podziemia niepodległościowego. Prace mają miejsce w rejonie muru oddzielającego Cmentarz Bródnowski od Cmentarza Żydowskiego - opowiadał PAP prof. Szwagrzyk.

Jak podkreślił, na terenie poszukiwań w 1946 r. pochowano co najmniej 33 osoby skazane na podstawie wyroków sądów komunistycznych. W większości są to żołnierze polskiego podziemia niepodległościowego, w tym kilka kobiet. Będziemy się starali przebadać ten teren metodą archeologiczną, czyli dotrzeć do nienaruszonych warstw ziemi. Prace zaplanowano na razie na 10 dni, podczas których będziemy się starali zlokalizować miejsca, gdzie te ofiary pogrzebano - dodał szef zespołu poszukiwawczego.

Przedstawiciele IPN zapowiadają, że - w zależności od rezultatów poszukiwań - prace na nekropolii mogą być przedłużone. Warszawski Cmentarz Bródnowski jest - jak zaznaczył prof. Szwagrzyk - trzecim "jeżeli chodzi o wagę" po tzw. Łączce na Wojskowych Powązkach i Cmentarzu na Służewie miejscem, gdzie w latach 40. XX w. chowano ofiary terroru komunistycznego.

Tak wyglądała praca naukowców na Łączce:

Ekshumacje na Powązkach
Lech Marcinczak /tvnwarszawa.pl

PAP/ran