Szukają nazwy dla ronda. Marsa czy Mościckiego?

Warszawa

Tomasz Zieliński /tvnwarszawa.plJak nazwać rondo?

Jedni są za rondem Marsa, bo ta nazwa zakorzeniła się w świadomości warszawiaków. Inni chcą upamiętnić Ignacego Mościckiego, prezydenta przedwojennej Polski. Radni dzielnicowi, miejscy i eksperci szukają oficjalnej nazwy dla ronda u zbiegu ulic Marsa, Płowieckiej i Ostrobramskiej.

Przeważnie węzeł Marsa, czasami rondo Kometa (skutek kampanii reklamowej pobliskiego salonu samochodowego) - tymi nazwami warszawiacy najczęściej tytułują węzeł na granicy Pragi Południe i Wawra, oddany do użytku przed rokiem. Ale dopiero teraz na dobre rozgorzała dyskusja, jaką nazwę powinnno nosić znajdujące się tam rondo.

"Uzasadnienie jest banalne"

Do tej, która istnieje od dawna w świadomości warszawiaków, czyli Marsa, przychylają się radni Pragi Południe. - Uzasadnienie jest banalne. Stosowana nazwa od wielu, wielu lat, przyzwyczajenie ludzi do tej nazwy i związek z ulicą, która tak się nazywa - wylicza Marcin Kluś, przewodniczący rady dzielnicy Pragi Południe (PO). To właśnie członkowie tej partii zdecydowali się wyjść z propozycją nazwania tego obiektu Rondem Marsa.

Ale z zupełnie inną propozycją wyszli radni Wawra. Przegłosowali pomysł upamiętnienia w tym miejscu prezydenta II Rzeczypospolitej - Ignacego Mościckiego.

- To jest rondo bez nazwy, a Ignacy Mościcki, który specjalnie wyeksponowany w Warszawie nie jest, zasługują na takie upamiętnienie. Poza tym to nie jest kontrowersyjny patron - tłumaczy Andrzej Murat, rzecznik Wawra.

Mościcki na zjeździe?

Tego zdanie nie podziela jednak Zespół Nazewnictwa Miejskiego doradzający stołecznym samorządowcom. Pozytywnie zaopiniował nazwę Rondo Marsa, ale przy okazji zajmował się poszukiwaniem obiektu do uczczenia Ignacego Mościckiego. Proponują, by zjazd z Mostu Siekierkowskiego i część trasy do węzła nazwać imieniem prezydenta.

"Wówczas Trasa Siekierkowska składałaby się już z nazwanych alej, dedykowanych mężom stanu i bohaterom narodowym począwszy od al. gen. W. Sikorskiego, al. W. Witosa, al. J. Becka do Mostu Siekierkowskiego i dalej al. I. Mościckiego. Nazwa powinna brzmieć Aleja Ignacego Mościckiego" - argumentują eksperci.

Zdecyduje Rada Warszawy

Pojedynek pomiędzy nazwą zwyczajową a zasłużonym patronem przenosi się teraz do rady miasta. Zajęła się nim w środę komisja nazewnictwa. - Wstępna decyzja komisji jest taka, żeby aleja prowadząca od mostu Siekierkowskiego do ronda nazywała się al. Wieniawy-Długoszowskiego, a rondo nosiłoby imię prezydenta Mościckiego - mówi Marcin Rzońca, wiceprzewodniczący komisji.

- Podstawowy powód jest taki, że obok jest ulica Marsa. Chodzi o to, żeby nie nazywać dwóch obiektów tak samo – tłumaczy Rzońca.

Ostateczną decyzję podejmuje cała Rada Warszawy.

ran/bako