Szkaradna wiata na Kłobuckiej ZTM: do nas należy tylko słupek

Warszawa

fot | | Fakty TVN
fot | | Fakty TVN
fot | | Fakty TVN
fot | | Fakty TVN
fot | | Fakty TVN
fot | | Fakty TVN
fot | | Fakty TVN
fot | | Fakty TVN
fot | | Fakty TVN
fot | | Fakty TVN

Poczwarka, koszmarek, szkaradztwo – tak wiatę przystankową przy Kłobuckiej nazywają mieszkańcy Służewca. Choć straszy zarośniętym dachem i wulgarnymi napisami, wciąż jest niewymieniona.

- Kiedy usuną to szkaradztwo? Stoi to już tu od 30 lat. Ludzie przyjeżdżają w odwiedziny do więzienia i muszą pod tym stać – skarży się pan Wiesław, który mieszka niedaleko ulicy Kłobuckiej. Wiata przystanku przy Areszcie Śledczym na Służewcu jest jedną z najbrzydszych i najstarszych w Warszawie. Tym bardziej dziwi, że wymieniona została ta na następnym przystanku trasy autobusu 165, przystanku, gdzie autobusy zatrzymują się tylko "na żądanie".

Wiata typu "Stolica"

W rzeczywistości wiata przy Areszcie Śledczym może mieć nawet więcej niż 30 lat. Wiaty przystankowe typu "Stolica", z dwuspadowym daszkiem, krytym tworzywem sztucznym, montowano w Warszawie od lat 60 tych do 1974 roku. Boczne ścianki miały chronić przed deszczem i wiatrem. Muzealnemu przystankowi z ulicy Kłobuckiej od dawna się to już nie udaje.

Szkaradna wiata nie jest własnością ZTM-u. - Do nas należy tylko słupek. Jak będziemy mieli inną wiatę, którą moglibyśmy tam ustawić to postaramy się ten problem rozwiązać wspólnie z dzielnicą Mokotów - obiecuje Igor Krajnow, rzecznik prasowy ZTM.

Nie jest to jedyny przystanek w Warszawie, który od dawna powinien być już wymieniony. Czy znacie inne "warszawskie koszmarki"?

band/ec