Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

Szacunki ratusza i policji znów się rozjechały

Warszawa


- Było spokojnie, nikt nie został zatrzymany - policja w poniedziałek rano podsumowała niedzielne demonstracje przed Sejmem i przed Sądem Najwyższym. W tej drugiej, według funkcjonariuszy, wzięło udział 3 tysiące osób. Według ratusza - 17 tysięcy.

Już w niedzielę policja policzyła uczestników protestu przed Sejmem. Podano wówczas, że w zgromadzeniu wzięło udział 4,5 tysiąca osób. Według ratusza uczestników było "kilkanaście tysięcy".

Wciąż czekaliśmy jednak na informacje o liczbie osób biorących udział w akcji "łańcuch światła" na placu Krasińskich.

"Było spokojnie"

Te informacje policja przekazała w poniedziałek rano. Sylwester Marczak, rzecznik Komendy Stołecznej Policji, podał, że na placu Krasińskich zgromadziły się 3 tysiące osób. To oznacza, że szacunki policji i szacunki ratusza znów znacznie różnią się od siebie. Jeszcze w niedzielę wieczorem Bartosz Milczarczyk, rzecznik urzędu miasta, informował na Twitterze, że przed Sądem Najwyższym jest 17 tysięcy osób.

Według Sylwestra Marczaka demonstracje przebiegały spokojnie. - Nie było poważnych incydentów, nikogo nie zatrzymaliśmy, nikt nie usłyszał zarzutów - powiedział rzecznik w rozmowie z tvnwarszawa. - Było tylko jedno doprowadzenie na komisariat -dodał.

Obie demonstracje zabezpieczało 1200 policjantów.

Przeciw zmianom w sądownictwie

W niedzielę odbyły się dwie demonstracje przeciwko zmianom w sądownictwie. Najpierw uczestnicy spotkali się przed Sejmem, gdzie głos zabierali członkowie Komitetu Obrony Demokracji, przedstawiciele partii opozycyjnych, stowarzyszeń, opozycjoniści z okresu PRL i uczestniczka Powstania Warszawskiego.

Wieczorem tysiące osób ze świecami przyszły na plac Krasińskich. W akcji "łańcuch światła" uczestniczyli także mieszkańcy innych dużych miast, gdzie zorganizowano podobną akcję. Świece zapłonęły m.in. w Szczecinie, Poznaniu i Gdańsku.

W poniedziałek rano wciąż przed Sejmem stoją barierki. Niektórzy protestowali całą noc.

Przed sejmem wciąż stoją barierkiTVN24
wideo 2/5

su/pm