"System zabezpieczający tęczę przed podpaleniem zadziałał prawidłowo"

Warszawa

TVN24Kto zapłaci za zniszczenia?

Stołeczny ratusz zapowiada, że zniszczony fragment tęczy zostanie odbudowany. Urzędnicy przekonują również, że system gaszenia zadziałał prawidłowo. W czwartek nad ranem instalacja została podpalona. Policja zatrzymała w tej sprawie dwóch mężczyzn.

W trakcie tegorocznej odbudowy tęczy, ratusz zapowiedział, że zostanie objęta nie tylko monitoringiem. Przed podpaleniem miał ją chronić także specjalny system.

- Dziwne to, bo miała być jakoś zabezpieczona - skomentował sytuacje na antenie TVN24 Paweł Graś, minister w kancelarii premiera.

"System zadziałał"

Co na to ratusz? - Systemem jak najbardziej zadziałał. Dzięki niemu ogień nie strawił większej części instalacji - przekonuje Agnieszka Kłąb, rzeczniczka ratusza. Jak tłumaczy, część kwiatów została spalona, gdyż były bardzo suche. – Nie ma takiego systemu, który oblewałby instalację tak jak gaśnica strażacka. To jest taka mgiełka. Jednak dzięki niej, inne kwiaty nie zostały zniszczone - dodaje.

Ratusz na tego typu sytuacje wcześniej się przygotował. - Mamy zapasowe kwiaty. Instalacja zostanie odbudowana - mówi Kłąb. I zapewnia, że wystąpią o odszkodowanie od osób, które dopuściły się tego chuligańskiego wybryku.

Koszty nie zostały jeszcze oszacowane.

W czwartek nad ranem tęcza częściowo została spalona. Na miejsce przyjechała straż pożarna. Policja, dzięki monitoringowi, złapała dwóch mężczyzn. W chwili zatrzymania byli pijani.

TAK WYGLĄDA SYSTEM GAŚNICZY TĘCZY:

Tęcza cała w wodzie
Artur Węgrzynowicz /tvnwarszawa.pl

Kilka razy paliła się, potem ją odtworzono

Tęcza była kilkukrotnie palona. Ostatni raz 11 listopada 2013 roku, w czasie Marszu Niepodległości. Straty oszacowano na 70 tys. zł.

W styczniu instalacja zniknęła z placu Zbawiciela, żeby zostać odbudowana na 1 maja. Wtedy ratusz zapewniał, że instalacja jest zabezpieczona przed podpaleniem, ale szczegółów nie ujawniał. Nad jej bezpieczeństwem mają czuwać także służby. Policja przy tęczy - czytaj więcej.

Instalacja jest objęta monitoringiem miejskim.

Pod koniec maja 2014 roku pijany mężczyzna próbował podpalić tęczę. Interweniowała straż miejska.

Do 2015 roku

Instalacja stanęła na pl. Zbawiciela w czerwcu 2012 r. Wcześniej, podczas polskiej prezydencji, zdobiła plac przed Parlamentem Europejskim.

Przez niektóre osoby kojarzona jest ze środowiskiem LGBT (lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transseksualnych), którego flaga ma tęczowe barwy. Według autorki instalacji powstała jednak jako "wspólnie wykonane dzieło, którego symbolika była pozytywnym wezwaniem do tolerancji, poszanowania godności ludzkiej i prawa do posiadania własnych przekonań i poglądów".

Właściciel instalacji - Instytut Adama Mickiewicza - ma podpisaną umowę z miastem na eksponowanie tęczy na pl. Zbawiciela do końca 2015 r.

Nadpalona tęcza:

Nadpalona tęcza
Lech Marcinczak / tvnwarszawa.pl

su/ran