Przygotuj się na:

ZIMA NA DROGACH

To właśnie teraz, gdy temperatura rano spada poniżej 7 stopni Celsjusza, a kolejki do warsztatów są krótkie, powinniśmy umówić się na sezonową zmianę opon.

Święto Niepodległości: kilka tysięcy policjantów na ulicach

Warszawa

Tomasz Zieliński / Tvnwarszawa.plPrzed rokiem 11 listopada zabezpeczało ponad 3 tys. policjantów

Policja i służby państwowe w większym zakresie niż przed rokiem będą zabezpieczały tegoroczne marsze z okazji Święta Niepodległości 11 listopada w Warszawie - poinformował minister spraw wewnętrznych Jacek Cichocki. W stolicy będzie kilka tysięcy policjantów.

Cichocki powiedział, że z punktu widzenia policji 11 listopada to najważniejsze, oprócz Euro 2012, wydarzenie w tym roku. - W stolicy będzie bardzo dużo zgromadzeń, kilka marszów - niektóre deklarowane jako bardzo duże, jeden z udziałem prezydenta - przypomniał. - Będzie kilka tysięcy policjantów w Warszawie, większe zabezpieczenie niż w 2011 r., i zostaną ściągnięte siły z kraju. To bardzo duża operacja policyjna, jeśli chodzi o zabezpieczenie, po to, by wszystkie marsze przebiegły spokojnie i wszyscy mogli godnie świętować - powiedział dziennikarzom.

Minister obawia się rozrób Minister zaznaczył, że organizatorzy największych zgromadzeń wykazują duże zrozumienie, by wobec tych wielu imprez wszystko przebiegło spokojnie. - Organizatorzy Marszu Niepodległości podjęli działania, które doprowadzą do tego, że nie będzie takich sytuacji jak w zeszłym roku, żeby ten dzień przebiegł w stolicy spokojnie - dodał. Podkreślił, że nie obawia się, że komuś podczas tych marszów i zgromadzeń puszczą nerwy. - Obawiam się, że ktoś przyjdzie na te uroczystości nie z intencją godnego świętowania, tylko żeby rozrabiać – powiedział minister. Przykłady takich sytuacji były przed rokiem, czy choćby podczas Euro 12 czerwca - w dniu meczu Polska-Rosja, dlatego policja musi być gotowa do przeciwdziałania - mówił.

Mają sygnały o delegacjach z zagranicy Cichocki zaznaczył, że jest kilka sygnałów o delegacjach z różnych krajów, które wybierają się do Warszawy. - Wszyscy deklarują, że przyjeżdżają z zamiarami pokojowymi. Informacje od zagranicznych służb nie potwierdzają, że te zamiary będą inne - dodał. Zaznaczył, że zostaną podjęte wszystkie zgodne z prawem działania, by osoby z zagranicy, które mają intencję zakłócenia naszego święta - zwłaszcza z Niemiec - tutaj nie dojechały. Pytany, czy policja będzie kontrolowała autokary jadące 11 listopada do Warszawy, odpowiedział, że policja ruchu drogowego pracuje 24 godziny na dobę i w każdy weekend. Dlatego każdy autokar może się spodziewać, że będzie kontrolowany choćby ze względu także na bezpieczeństwo podróżujących.

"Żeby zapewnić bezpieczeństwo" - Nie podoba mi się bardzo formułowanie tez o inwigilowaniu, czy innego rodzaju działaniach. - Policja musi korzystać ze swoich uprawnień po to, żeby zapewnić bezpieczeństwo obywatelom i tym, którzy podróżują, i tym w Warszawie, jeśli okaże się, że w tych autokarach są przewożone np. niebezpieczne przedmioty, które mogą zagrozić mieszkańcom czy uczestnikom tych świąt - ocenił. Przed rokiem w stolicy odbył się m.in. wiec Kolorowa Niepodległa, zorganizowany przez Porozumienie 11 Listopada, a także Marsz Niepodległości zorganizowany przez Obóz Narodowo-Radykalny i Młodzież Wszechpolską. W wyniku starć demonstrantów z policją 40 funkcjonariuszy zostało lekko rannych. Do szpitali trafiło 30 osób. Zatrzymano 210 osób. Podpalono dwa wozy transmisyjne mediów.

Posiłki z całego kraju

W piątek policja zdecyduje, jakie posiłki ściągnąć do Warszawy do zabezpieczenia demonstracji w związku z obchodami 11 listopada - poinformował rzecznik komendanta głównego policji insp. Mariusz Sokołowski. Podkreślił, że trasy marszów nie będą się krzyżować. Jak powiedział w piątek dziennikarzom Sokołowski, policja ściąga do Warszawy posiłki z całego kraju. - Dzisiaj będzie już taka ostateczna decyzja dotycząca tego, jakie posiłki będą potrzebne Komendzie Stołecznej Policji - poinformował. Zabezpieczeniem zgromadzeń mają zająć się zarówno policjanci z prewencji, jak i kryminalni będą to funkcjonariusze komendy stołecznej, Centralnego Biura Śledczego i innych komend wojewódzkich. Policja z reguły nie informuje przed manifestacjami, jakie siły wydziela do ich zabezpieczenia. W 2011 r. przy demonstracjach 11 listopada pracowało ponad 3,1 tys. policjantów z KSP oraz z dziewięciu dużych miast.

PAP/par