Przygotuj się na:

MECZ NA STADIONIE NARODOWYM

We wtorek na Stadionie Narodowym reprezentacja Polski zagra ze Słowenią. To oznacza utrudnienia dla mieszkańców, szczególnie na Saskiej Kępie. Kibice pojadą komunikacją miejską za darmo.

Swąd spalonych opon w powietrzu. "Wiatr przyniósł go z Ryk"

Warszawa

JKW / Kontakt 24Pożar w Rykach

W sobotę rano wielu warszawiaków obudził swąd spalenizny. Zaniepokojeni alarmowali nas na warszawa@tvn.pl. Straż pożarna przyznaje, że wpłynęło do niej kilkadziesiąt podobnych zgłoszeń, ale uspokaja, że do żadnego pożaru w Warszawie nie doszło. Strażacy twierdzą, że smród przyniósł wiatr z odległych o 100 km Ryk, gdzie spłonęło składowisko opon.

W sobotę rano wielu warszawiaków obudził swąd spalenizny. Zaniepokojeni alarmowali nas na warszawa@tvn.pl. Straż pożarna przyznaje, że wpłynęło do niej kilkadziesiąt podobnych zgłoszeń, ale uspokaja, że do żadnego pożaru w Warszawie nie doszło. Strażacy twierdzą, że smród przyniósł wiatr z odległych o 100 km Ryk, gdzie spłonęło składowisko opon.

"Jest godzina 06:55, przynajmniej od ponad godziny nad Fortem Bema (Bemowo, ul. Obrońców Tobruku) unosi się straszliwy smród, gryzący w gardło. Sprawa zgłoszona na 112, oby nie było to jakieś skażenie. Nie można otworzyć okien" - zaalarmowała internautka na warszawa@tvn.pl.

Ciemny dym nad Olszynką. Pożar przy Dudziarskiej

"Pożaru nie było"

Jak pisali nasi czytelnicy, nieprzyjemny zapach czuć było także w Śródmieściu, Ursusie, na Woli, Bemowie, we Włochach czy w podwarszawskim Konstancinie.

- Mamy dużo telefonów dotyczących swądu podobnego do zapachu spalonych opon unoszącego się w powietrzu, ale nie wiążemy go z żadnych pożarem na terenie miasta. Po prostu w nocy żadnego nie było - powiedział nam Artur Laudy z zespołu prasowego straży pożarnej.

Jak dodał, do godz. 8 podobnych zgłoszeń wpłynęło do straży z różnych dzielnic miasta ok. 30. - Przypuszczamy, że to zapach po pożarze składowiska opon w Rykach, który przyniósł wiatr - dodał Laudy.

Strażak zapewnił, że mimo dyskomfortu, który wywołuje swąd, warszawiakom nic poważnego nie grozi.- Przy dużych pożarach w Warszawie oczywiście możemy powołać grupę chemiczną, która za pomocą specjalistycznego sprzętu zbadałaby stężenie zanieczyszczenia w powietrzu, w tym przypadku nie ma takiej potrzeby - uspokajał nasz rozmówca.

Wielki pożar opon

Do pożaru w Rykach doszło w czwartek w nocy. Płonął ogromny (4 tys. mkw.) skład opon przy ul. Janiszewskiej. Na miejscu pracowały zastępy straży pożarnej z całego powiatu - w sumie 24, czyli 138 strażaków. Ogień i dym były widoczne z odległości wielu kilometrów. Pożar został ugaszony w piątek rano, ale dogaszanie trwało cały dzień.

WIĘCEJ O POŻARZE CZYTAJ NA KONTAKCIE 24

W czwartek doszło też do pożaru na Żoliborzu:

Spaliły się też ule
Mateusz Szmelter / tvnwarszawa.pl

kś/b