Przygotuj się na:

MECZ NA STADIONIE NARODOWYM

We wtorek na Stadionie Narodowym reprezentacja Polski zagra ze Słowenią. To oznacza utrudnienia dla mieszkańców, szczególnie na Saskiej Kępie. Kibice pojadą komunikacją miejską za darmo.

Surowsze kary dla nieletnich? "Nie zmieniło się nic"

Warszawa

| PAP/Grzegorz MichałowskiTVN Warszawa

Po morderstwie policjanta Andrzeja Struja, rozgorzała dyskusja o zmianach w prawie i surowszych karach dla nieletnich. Minął prawie rok, a efektów nie widać. - Nie zmieniło się nic - mówi w studiu "Miejskiego Reportera" Jerzy Książek, mediator. A policjanci dodają: brak jest zespołów, które przekazywałyby informacje np. z izby dziecka do szkół.

- W policyjnej izbie dziecka nie mamy obowiązku przekazywania informacji do innych instytucji – tłumaczy Jarosław Fidos z Policyjnej Izby Dziecka. Jak mówi to utrudnia pracę, a mogłoby pomóc unikać takich sytuacji, jak to było w przypadku zabójców Andrzeja Struja.

Proces morderców funkcjonariusza rozpoczął się w ubiegłym tygodniu

- Przypuszczam, że rodzice byli poinformowani przez policję, ale nic nie robili – tłumaczy Fidos. Problem jest jednak o wiele większy – przestępczość z udziałem nieletnich w Warszawie wzrosła w 2010 r. A w całym kraju, co rok, policja zatrzymuje 50 tys. nieletnich, większość na terenach miejskich.

"Wciąż trwają konsultacje"

Nadzieją miały być zmiany w prawie. - Nic się nie zmieniło. Projekt ustawy jest wciąż w trakcie konsultacji – mówi tymczasem Jerzy Książek. – Może zmieniło się podejście ludzi, że młody człowiek musi odpowiadać za swoje czyny – dodaje.

Wciąż jednak brakuje odpowiednich procedur, a powiadamianie szkoły może być traktowane jako nadgorliwość. Takie wnioski wyciągają specjaliści.

Ale problemów jest więcej. - Wśród nieletnich widzimy dynamizacje zachowań. Jeszcze dwa lata temu wyrwał staruszce torebkę, ale jej nie kopal. Teraz widzimy przejawy agresji wobec ofiar - zaznacza Andrzej Matuszewicz z Krajowej Rady Kuratorów.

Zdaniem ekspertów wiele zależy też od szkoły i wychowawców. - Ale to od rodziców zależy, jak daleko szkoła będzie mogła pomagać dziecku – tłumaczy Irena Wojciechowska, wizytator kuratorium oświaty w Warszawie.

TVN Warszawa
| Dziennik Bałtycki, TVN Meteo

ran/par