Superman nie uchronił przed zadymą

Warszawa

Andrzej Hrechorowicz, PAPPolicja i superman

Jak zawsze, był w centrum wydarzeń. Tym razem warszawski Superman próbował pomóc policji, która rozdzielała chuliganów z Polski i Rosji.

Z żalem musimy jednak przyznać, że jego wysiłki dały niewiele. Na rondzie de Gaulle'a, moście Poniatowskiego i przed stadionem Narodowym doszło do kilku incydentów - bójek między kibicami, zniszczenia kiosku ruchu czy uszkodzenia sprzętu dziennikarzy.

Agresywni byli zarówno Polacy, jak i Rosjanie. Policja użyła armatek wodnych i zatrzymała około 40 osób. Superman bezpiecznie się oddalił.

To nie pierwszy raz, gdy pojawił się na ulicach Warszawy. Bywa zwykle tam, gdzie dzieje się coś ważnego. Szkoda, że tym razem nie udało mu się zapobiec awanturze.

roody