Strzały koło Nadarzyna: jechał busem w policjantów

Warszawa

Archiwum tvnwarszawaKogut policyjny

W nocy w Kostowcu koło Nadarzyna padły strzały. Policjanci sięgnęli po broń podczas zatrzymania podejrzewanych o kradzież.

Strzały padły w poniedziałek wieczorem. Około godziny 21 kryminalni z Pruszkowa zatrzymali mężczyznę podejrzewanego o kradzież metodą "na śpiocha" (wejście do domów, gdy domownicy śpią - red.), w maju tego roku.

Policjanci wiedzieli, że mężczyzna będzie w tym miejscu oraz to, jakim samochodem będzie się poruszał. Gdy tylko na drodze pojawił się furgon marki Iveco, wyszli na jezdnię i nakazali zatrzymanie pojazdu. Iveco nie tylko nie stanęło, ale jechało dalej, wprost na funkcjonariuszy. - To była sytuacja bezpośredniego zagrożenia życia - relacjonuje asp. Karolina Kańka z komendy w Pruszkowie.Policjanci sięgnęli po broń i oddali kilka strzałów w stronę samochodu. Wtedy zatrzymał się, a kierowca - cały i zdrowy - wpadł w ręce kryminalnych. - Jak się okazało, samochód był skradziony na terenie powiatu Warszawskiego Zachodniego.

ONI TEŻ KRADLI METODĄ "NA ŚPIOCHA":

Zatrzymani za kradzież samochodów metodą „na śpiocha”
ksp

alex/r