Przygotuj się na:

ZMIANY W KODEKSIE RUCHU

Szóstego grudnia wchodzą w życie nowe przepisy o tworzeniu drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak.

Strzały i pościg pod Warszawą. Policjanci w szpitalu, kierowca nie żyje

Warszawa

Strzały i pościg pod WarszawąKamilhmhd | Kontakt24
wideo 2/5

Policja chciała go zatrzymać, ten zaczął uciekać. Taranował radiowozy, policjanci zaczęli strzelać. Wjechał w ślepą uliczkę i uderzył w drzewo. Nocny pościg za mężczyzną w kradzionym aucie miał tragiczny finał. Ścigany zmarł w szpitalu, ranni są czterej funkcjonariusze.

Zaczęło się od zgłoszenia dotyczącego kradzieży dostawczego volkswagena, do której doszło w Żyrardowie. Opis i numery rejestracyjne samochodu trafiły do policjantów patrolujących pobliski teren. Auto zauważyli funkcjonariusze z Grodziska.

"Kierowca auta nie zareagował na sygnały nakazujące mu zatrzymanie się i rozpoczął ucieczkę. Policjanci podjęli pościg, powiadamiając przez radiostację o sytuacji inne patrole" - informuje Komenda Stołeczna Policji.

Kierowca zmarł w szpitalu

Do ścigających policjantów dołączyli kolejni, którzy próbowali ściganemu uniemożliwić ucieczkę, blokując drogę. Mężczyzna siedzący za kierownicą volkswagena staranował policyjny radiowóz i uciekał dalej drogami powiatów grodziskiego, pruszkowskiego i piaseczyńskiego. W Nadarzynie wjechał w ślepą ulicę.

"Gdy się zorientował, zawrócił. Był zdesperowany i robił wszystko, aby uniknąć zatrzymania. Staranował kolejne radiowozy, którymi policjanci chcieli zablokować jezdnię, raniąc niektórych z nich. Funkcjonariusze użyli broni palne" - podaje policja. Funkcjonariusze nie informują jednak czy kierowca został postrzelony. Odpowiedzi na to pytanie nie udziela również prokuratura. - Trzeba poczekać na sekcję zwłok - mówi krótko Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej.

Mężczyzna przejechał jeszcze kilkaset metrów, uderzając samochodem w drzewo. Kierowca oraz czterech policjantów trafili do szpitala. Kierowcy volkswagena nie udało się uratować. Na miejscu zdarzenia pojawił się prokurator.

Wcześniej notowany

Przed południem Mariusz Mrozek z Komedy Stołecznej Policji sprecyzował, że mężczyzna miał 21 lat. Był objęty nadzorem policyjnym. - Wcześniej notowany za kradzieże samochodów. Trzy takie postępowania prowadziła policja w Grodzisku, trzy w Żyrardowie. W kilku przypadkach skierowano już akty oskarżenia - powiedział.

Dodał, że mężczyzna był również notowany za rozboje i mniejsze kradzieże.

W tym miejscu doszło do zdarzenia | Mateusz Szmelter, tvnwarszawa.pl
W tym miejscu doszło do zdarzenia | Mateusz Szmelter, tvnwarszawa.pl
W tym miejscu doszło do zdarzenia | Mateusz Szmelter, tvnwarszawa.pl
W tym miejscu doszło do zdarzenia | Mateusz Szmelter, tvnwarszawa.pl
W tym miejscu doszło do zdarzenia | Mateusz Szmelter, tvnwarszawa.pl

kz//ec