Struzik: dokładnie przewidziałem wynik referendum

Warszawa

TVN 24Apelują o komisję i zawieszenie marszałka Struzika

Marszałek woj. mazowieckiego Adam Struzik (PSL) komentując wyniki niedzielnego referendum w Warszawie ocenił, że zwyciężyły rozsądek i przyzwoitość. Referendum z powodu niskiej frekwencji okazało się nieważne. Struzik przyznał, że przewidywał taki rezultat.

- Powiem nie bez satysfakcji, że dokładnie przewidziałem wynik referendum. Uważam, że zwyciężył rozsądek i przyzwoitość. Zachęcałem do tego, żeby obiektywnie ocenić pracę pani prezydent. Uważałem i uważam, że nie zasłużyła na to, by ją odwoływać - powiedział Struzik.

"Zagłosowali nogami"

W niedzielnym referendum dotyczącym odwołania prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz frekwencja wyniosła 25,66 proc.; oddano 343 tys. 732 głosów. Aby referendum było ważne, swój głos musiało oddać co najmniej 389 tys. 430 warszawiaków.

Według Struzika, ci, którzy nie wzięli udziału w referendum, "zagłosowali nogami za pozostawieniem" prezydent Gronkiewicz-Waltz na stanowisku. - Uważam, że podjęli słuszną decyzję - dodał.

Struzik podkreślił, że współpraca władz woj. mazowieckiego z władzami Warszawy od 2006 r. "układa się modelowo". Jego zdaniem, odwołanie Gronkiewicz-Waltz doprowadziłoby do destabilizacji w stolicy.

- Budowanie Regionalnego Programu Operacyjnego (dla budżetu unijnego 2014-2020 - PAP), budowanie programu dla Warszawy, dla obszaru metropolitalnego we współpracy z województwem byłoby niezwykle utrudnione. Dobrze stało się dla Warszawy, że pani prezydent zostaje - ocenił marszałek Mazowsza.

Wybory za rok

Podkreślił, że w przyszłym roku będą wybory samorządowe i wszyscy będą mogli wtedy ocenić Gronkiewicz-Waltz. - Myślę, że ona wystartuje w tych następnych wyborach i ma wielką szansę, żeby te wybory wygrać. Oczywiście pod warunkiem, że ten rok będzie dobrze przepracowany przez nas wszystkich - dodał Struzik.

Struzik uczestniczył w poniedziałek w Płocku w spotkaniu z przedstawicielami samorządów i instytucji woj. mazowieckiego poświęconemu przygotowaniom do przyszłego, wieloletniego budżetu UE nalata 2014-2020.

PAP//ec