Struzik alarmuje: Komornik na kontach Mazowsza

Warszawa

TVN 24Adam Struzik

Komornik zajął konta samorządu województwa mazowieckiego z powodu niezapłaconego janosikowego - poinformował we wtorek na konferencji prasowej marszałek Mazowsza Adam Struzik. Jego zdaniem działania ministra finansów mogą doprowadzić do nacjonalizacji województwa.

- Dzisiaj pojawił się u nas komornik celem zajęcia kont samorządu województwa mazowieckiego. Ma to związek z niezapłaconymi ratami janosikowego za 2013 r., a dokładnie za grudzień 2013 r. - powiedział dziennikarzom Struzik. Zaznaczył, że od początku samorząd odwołuje się od wszystkich decyzji administracyjnych ministra finansów, a następnie skarży je do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

"Niecałe 30 mln"

Struzik podkreślił, że minister finansów bardzo konsekwentnie - mimo wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 4 marca - dąży do egzekucji zobowiązań województwa mazowieckiego. Ocenił, że dalsze takie postępowanie resortu finansów doprowadzi województwo mazowieckie do zapaści finansowej i nacjonalizacji.

Skarbnik woj. mazowieckiego Marek Miesztalski poinformował, że grudniowa rata janosikowego to ok. 55 mln zł, a łącznie z odsetkami i kosztami komorniczymi kwota zajęcia komorniczego wynosi ok. 60 mln 211 tys. zł. - Na koncie mamy w tej chwili niecałe 30 mln zł. Oznacza to, że te pieniądze zajmie komornik. Brakuje więc ponad 30 mln zł, których dzisiaj nie mamy - podkreślił.

Miesztalski powiedział, że samorząd spodziewa się do końca kwietnia dochodów w wysokości ok. 75,5 mln zł, jeśli m.in. z CIT-u wpłynie 66 mln zł. - Wszystkie nasze zobowiązania do końca tego miesiąca, łącznie z bieżącą ratą janosikowego, to ok. 102 mln zł - powiedział. Rata ta powinna być zapłacona 15 kwietnia. "Na pewno na 15 kwietnia nie będziemy mieli tych pieniędzy" - ocenił.

Nie zostaną przekazane?

Zdaniem skarbnika woj. mazowieckiego zagrożone są wydatki na Koleje Mazowieckie. Co miesiąc Mazowsze dokłada do nich ponad 19 mln zł, bo wpływy z biletów nie pokrywają kosztów ich funkcjonowania. Zagrożona jest również według Miesztalskiego dotacja dla instytucji kultury na ponad 5 mln zł. - Wszystko wskazuje na to, że te pieniądze nie będą przekazane - podkreślił.

Miesztalski odniósł się do kwestii wynagrodzeń pracowników, które - jak podkreślił - są wydatkami chronionymi. - Zgodnie z prawem, jeśli poborcy przekażemy listy płac, to on (...) powinien zwolnić pieniądze na zapłacenie wynagrodzeń - powiedział. Dodał, że należy się liczyć z tym, że wynagrodzenia być może nie zostaną przekazane w terminie.

Według Struzika "w świetle prawa i wyroku Trybunału Konstytucyjnego państwo doprowadza świadomie i z premedytacją do bankructwa największy region, który wytwarza prawie 1/4 PKB". Podkreślił, że nie zgadza się z zarzutami, iż samorząd wydaje za dużo pieniędzy. - Możemy oczywiście wyłączyć połowę przewozów kolejowych, nie wspierać i nie finansować w tak znaczących kwotach naszych szpitali i placówek zdrowia. W ogóle możemy tylko administrować województwem" - powiedział.

Racjonalne wydatki?

- Jesteśmy w stanie udowodnić, że wszystkie pieniądze i wydatki w ostatnich piętnastu latach były wydatkami racjonalnymi, oszczędnymi i realizowanymi zgodnie z zasadą gospodarności - dodał Struzik.

Skarbnik woj. mazowieckie zapowiedział, że samorząd chce odwołać się do naczelnika praskiego urzędu skarbowego. - Jeśli (to odwołanie) odrzuci, to czeka nas kolejna droga administracyjna, łącznie z sądownictwem administracyjnym - wyjaśnił.

Samorząd chce też przekonywać komornika, by 13,5 proc. udziałów Mazowsza w Przewozach Regionalnych mogły być zaliczone na poczet długów z janosikowego. - Przewozy Regionalne nie wypełniają żadnych zadań województwa mazowieckiego - podkreślił Miesztalski.

Trybunał Konstytucyjny orzekł w marcu, że przepisy o tzw. janosikowym dotyczące województw samorządowych są niezgodne z konstytucją. Zgodnie z wyrokiem przestaną one obowiązywać po 18 miesiącach od ogłoszenia orzeczenia. Zdaniem konstytucjonalistów, z którymi rozmawiała PAP niewykluczone, że samorząd mazowiecki wygra w sądzie sprawę dotyczącą wpłat janosikowego, niemniej zgodnie z obowiązującymi przepisami teraz województwo powinno płacić kolejne raty.

Także Ministerstwo Finansów uważa, że samorząd powinien nadal regulować należności, bowiem zakwestionowane przez Trybunał przepisy nadal obowiązują.

Janosikowe to system subwencji, który polega na przekazywaniu przez bogatsze samorządy części swoich dochodów na rzecz biedniejszych. 18 lutego 2014 r. samorząd woj. mazowieckiego, który jest płatnikiem netto tych subwencji (w 2014 r. po raz pierwszy płatnikiem netto jest też woj. dolnośląskie, które ma do zapłacenia 92 mln zł) zalegało z wpłatą janosikowego za cztery ostatnie miesiące 2013 r. w kwocie ok. 170 mln zł. Gdy Ministerstwo Finansów wystawiło tytuły wykonawcze na prawie 63 mln zł (raty za wrzesień i październik 2013 r.), województwo zaciągnęło kredyt i uregulowało tę część należności.

CZYTAJ TEŻ: Regionalna Izba Obrachunkowa uznała, że nie tylko janosikowe, lecz także zaciąganie nadmiernych zobowiązań finansowych spowodowało kryzys finansowy Mazowsza.

Mówi Marta Milewska, rzeczniczka prasowa Mazowsza
Dawid Krysztofiński/ tvnwarszawa.pl

PAP/ran