Strefa "Kiss & Fly" już działa. "To nie jest parking"

Warszawa

TVN24Strefa już działa

Żeby skorzystać za darmo z nowej strefy do przed terminalem na Okęciu, trzeba zmieścić się w siedmiu minutach.

- Strefę uruchomiliśmy o północy, nie obserwujemy żadnych problemów. Kierowcy dobrze rozumieją zasady działania – zapewnia Przemysław Przybylski, rzecznik Lotniska Chopina.

"To nie jest parking"

Strefa Kiss & Fly (czyli "pocałuj i leć"), bo o niej mowa, ma służy kierowcom, by podjechali na wyznaczone miejsce przy terminalu, wyładowali bagaże, pożegnali pasażera i odjechali. Na całą operację mają siedem minut. Jeśli nie zmieszczą się w tym czasie, będą musieli zapłacić.

Postój od 7 do 15 minut kosztuje już 30 złotych, a powyżej 15 minut naliczana jest opłata w wysokości 1 zł za minutę. – Ta opłata ma motywować kierowców do tego, żeby stali krótko. To nie jest parking – zastrzega Przybylski.

Czas jest sprawdzany za pomocą biletu, który kierowca dostaje przy wjeździe, a przy wyjeździe musi włożyć go do czytnika przy szlabanie.

Wjeżdżać do strefy można za darmo co 30 minut.

89 miejsc postojowych

Na całusy przed odlotami przeznaczono 89 miejsc postojowych. Jak podaje Lotnisko Chopina to blisko trzy razy więcej niż przed zmianą organizacji ruchu. Pięć miejsc przeznaczonych jest dla osób niepełnosprawnych. Kierowcy podjeżdżający przed terminal powinni pamiętać, że w strefie obowiązuje zakaz pozostawiania pojazdu bez nadzoru, bo ten zostanie szybko odholowany na koszt właściciela.

ran/pm