Przygotuj się na:

WOLA: ZMIANY TRAS AUTOBUSÓW

Wraz z planowanym na kwiecień 2020 roku otwarciem nowych stacji metra na Woli zmienić się muszą trasy wielu linii autobusowych. Zarząd Transportu Miejskiego pokazał plany, które będą podstawą konsultacji społecznych. Początek 10 grudnia.

Strażnicy odholowali auto Radna chce ich ukarać

Warszawa

| Getty Imagesfot

- Zamiast pouczyć nieświadomych zakazu parkowania na starówce wiernych, strażnicy odholowali auto dopiero po rozpoczęciu mszy - pisze oburzona radna PO Aleksandra Sheybal-Rostek w interpelacji do prezydent miasta. Podaje też numery służbowe strażników i domaga się ich ukarania. - Mamy być karani za wykonywanie naszej pracy? - pytają z niedowierzaniem funkcjonariusze.

Sytuacja miała miejsce na początku marca. Tuż przed ślubem, który odbył się w kościele św. Kazimierza na terenie Nowego Miasta, na rynek wjechało około dziesięciu aut. Tylko dwa z nich miały stosowną przepustkę upoważniającą do parkowania w tym miejscu. Gdy rozpoczęła się msza, strażnicy, którzy akurat siedzieli w radiowozie w pobliżu kościoła i byli świadkami całej sytuacji, wysiedli i rozpoczęli wypisywanie mandatów. W międzyczasie wezwali również lawetę.

"Powinni upomnieć"

Jak tłumaczy radna, która była świadkiem zajścia, to był chłodny dzień a na ulicach Nowego Miasta "nie było żywej duszy". Według niej parkujący tam bez przepustek goście weselni wyszli prawdopodobnie z założenia, że "przywiezienie pod kościół osób starszych oraz dzieci całkowicie to uzasadnia". Ponadto strażnicy widzieli parkujące pod kościołem auta i nie zareagowali. A przecież "straż miejska spełnia służebną rolę wobec społeczności lokalnej" i mogli zareagować upominając kierowców, że jeśli nie przeparkują aut, zostaną ukarani.

Ukarać strażników?

Dlatego radna domaga się ukarania strażników, którzy wzięli udział w jej zdaniem "skandalicznym nadużyciu kompetencji". - Czy strażnicy zostaną ukarani? Za co? Za wykonywanie swoich ustawowych zadań? - pyta retorycznie Monika Niżniak, rzeczniczka straży miejskiej.

"Mieszkańcy patrzą nam na ręce"

Zmiany w organizacji ruchu na terenie Starego i Nowego Miasta zostały wprowadzone ponad rok temu. Zastosowano m.in. oznakowanie z wykorzystaniem tabliczek T-24, które informują o możliwości odholowania auta zaparkowanego na tym obszarze, na koszt właściciela. - Nam patrzą na ręce również mieszkańcy, wspólnie z którymi takie przepisy zostały ustalone - mówi Niżniak.

666 mandatów

Jak zapewniają strażnicy, długo po wejściu nowych przepisów wykorzystywali "formy wychowawcze". - Były np. spotkania z proboszczami parafii z prośbą o informowanie wiernych o wprowadzonych zmianach, bo wielu kierowców właśnie w drodze na mszę pozostawiała z przyzwyczajenia swoje samochody tam, gdzie zgodnie z nową organizacją nie powinni - tłumaczy Niżniak.

Jednak obecnie strażnicy coraz bardziej stanowczo egzekwują zakaz parkowania na starówce. Tylko w marcu wystawili 666 mandatów i odholowali 52 pojazdy. Były też pouczenia - 72.

Z radną Aleksandrą Sheybal-Rostek nie udało nam się w środę porozmawiać. Całą interpelację można przeczytać TU.

Maciej Czerski